lavinki
rowerowy blog
Gorąca wycieczka od Mrozów
26.07.2009 | Komentarze #10
Dane wyjazdu
Ogółem (km):
73.77
W terenie (km):
11.50
Czas jazdy (h):
05:16
Prędkość średnia (km/h):
14.01
Prędkość maksymalna (km/h):
-
Temperatura (C):
-
Rower:
Ano pojechaliśmy z Tomim i Magdą pociągiem w okolicę Siedlec. Ale wysiedliśmy wcześniej, w Mrozach, gdzie wcale nie było mrozów. Dziwna miejscowość. Niby jest, a nie ma. Potem był Kałuszyn bez kałuż, Wity bez witania, Dalbogi bezbożne. Nie cierpieliśmy w Cierpiętach, nie było metra na Wierzbnie, w Krypach nie było ani jednej łodzi. Co za dzień.
W Liwie nie spotkaliśmy Liv Taylor tylko burza grzmiała na horyzoncie złowrogo.
Na całe szczęście w Grodzisku było Grodzisko. Ale nie było go za bardzo widać. Po drodze spotkaliśmy dym i ogień na polu. ToMi zdzwonił po straż pożarną,ale chyba nie przyjechali. Ale tak naprawdę to nie wiadomo.
Nie oszczegało nas Oszczerze, nie prosili w Proszewie nie skopali w Kopciach ;)
Za to w Suchej był skansen, którego nie było widać. Na początku. Potem już było.
Wracaliśmy pociągiem z Kotunia po uprzednim zjedzeniu tego i owego na ławce. Apdejt: Dla odmiany w Kotuniu Kot był.
Dokładna trasa u wujka Tomiego
Moje zdjęcia się wgrywają do TEGO katalogu.
Na liczniku Dziuńka 2692km.
p.s.Opracowaliśmy metodę spinania 3 rowerów z sakwami małym u-lockiem ;)
Komentarze
staahoo
Piątek, 31.07.2009 21:33:42Czy pod zamczyskiem w Liwie kręciła się ta pięknotka ...
http://picasaweb.google.com/velomanlodz/Liw#5253434578156628962
Co nam wyszło? Moc porównań i nic więcej, padłam na pysk, zapuściłam tylko wrzucanie zdjęć(znów ponad 300)na picasę i poszłam spać :)
Grodziska można próbować lokalizować z satelity, po kształcie. Zresztą zauważyłam,ze ostatnio nawet Żyrardów lepiej na google maps wygląda, to może Dzwonkowice też :)
I tak nie wszystkie sa (nie ma tego w Starej Rawie i tego co nie wiem czy jest i gdzie w Dzwonkowicach niedaleko...), a jak nie jest dokladnie i dobrze na mapie zaznaczone gdzie jest to grodzisko, to ciezko znalezc, albo zlokalizowac, ze to to ;-) Tam mam z tym w Dzwonkowicach - czy to wzgorze czesciowo wyeksploatowane na piach to wlasnie grodzisko?
Zamki jak zamki, w kazdym przewodniku i mapie sa, ale jak zobaczylem grodziska! To sie nie zastanawialem, nastepnym razem kupie czesc wydana na Podlasie :-)
I co wam wyszlo?
Podoba mi się Twoja książka. Z grodziskami(między innymi). Można by niejedną wyprawę zorganizować ich tropem. poro ich tam jest (w książce).
A wczoraj z ^emzi zastanawialiśmy się czy w tym hełmie w Liwie jesteś bardziej podobny do wuja Matta, Don Kichota czy Lancelota ;)
W sumie i tak ciekawiej niz gdyby w srodku byly krzaki nie do przejscia o tej porze roku ;-) A wiele wiecej tez by nie bylo pewnie widac - urok grodzisk.
Z Grodziskiem to było dość wesoło.... to tu? Na pewno?Ne... chyba nie tu.... Ale ten wał wysoki z tyłu...to może tu... Dopiero po przejściu wałem dookoła można było dostrzec,że to spory nasyp.Najbardziej było to widać na skarpie przy Liwcu. Ale z początku rozczarowało mnie,że środek zaorali...no, ale cóż "prywatna własność" :)
Ech te literówki... faktycznie w Kotuniu był kot :)
Aha, i grodzisko było widać dobrze, tylko trzeba było zmienić skalę, że jest ono duuuże i ten wał na horyzoncie, to właśnie wał grodziska
A w Kotuniu był kot :-) Nie wiemy czy straż pożarna przyjechała, bo nie czekaliśmy by sprawdzić
P.S. Nie w uchej a w Suchej, która była za rzeczką

