Dane wyjazdu

Ogółem (km):

10.18

W terenie (km):

0.00

Czas jazdy (h):

01:05

Prędkość średnia (km/h):

9.40

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Bauhaus

W zwiazku z zawirowaniami organizacyjnymi nie mogłam być na masie, podskoczyłam tylko na początek by porobić fotki(i dać złupić ludziom skrzynkę Masy Krytycznej oraz zakupić szprychówkę). Wcześniej byłam w sklepie po produkty na wyjazd, który nie wiadomo czy się odbędzie... no i tyle tego pedałowania.

Poza tym trójce ludzi tłumaczyłam co to jest Masa Krytyczna :)

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

6.04

W terenie (km):

0.00

Czas jazdy (h):

00:40

Prędkość średnia (km/h):

9.06

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Bauhaus

Czyli rowerowanie głównie po Żyrardowie, bo to najlepszy środek lokomocji w ym miasteczku. Najpierw zreaktywowałam zaginioną skrzynkę, potem odbiłam się od knajpy która wyjątkowo miałą byc czynna od 20tej i w końcu ze Stepą napotkanym po drodze i Wallsonem wylądowaliśmy w Tygielku. Z Tygielka na pociąg i tyle było jeżdżenia. Lansowałam się czerwoną parasolką podczas jazdy, bo padał deszcz.

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

7.77

W terenie (km):

0.30

Czas jazdy (h):

00:35

Prędkość średnia (km/h):

13.32

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Bauhaus

Miałam pójść na piechotę i już dwa koki od domu pomyślałam... a właściwie dlaczego nie rower? Przecież będzie szybciej. Powrót po Bauchausa, potem do lasu po keszyk mobilny i do Le Clerca po zakupy. I tu dżings, okazało się że mam w portfelu kartę madre do bankomatu, nie swoją. Na szczęście pani zostawiła moje zakupy obok kasy a ja rowerkiem śmignęłam do domu, wakrknęłam na kogo trzeba i pognałam po zakupy ze swoją kartą. W sumie i tak poszło szybko, na Bauhausie na prostej rozwijam prędkości rzędu 18km/h :) Szkoda,że tak mało prostych.

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

2.74

W terenie (km):

0.00

Czas jazdy (h):

00:17

Prędkość średnia (km/h):

9.67

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Pradziadek

Na dworzec w Żyrardowie i z dworca do metra, z meta do domu. Bardzo mi spieszno, bo praca dusi.

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

44.08

W terenie (km):

20.00

Czas jazdy (h):

02:37

Prędkość średnia (km/h):

16.85

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Pradziadek

Po odespaniu dnia poprzedniego niedługa wyprawa do Radziwiłłowa po nową skrzynkę. Niestety nie udało się nam z Tomim zdobyć FTFa, ktoś nas ubiegł kilka godzin później. Tak to jest jak się śpi do południa ;) Po drodze przeserwisowaliśmy swoje okoliczne skrzynki. Było też parę niespodzianek, jedną skrzynkę znaleźlismy schowaną w innym miejscu, obok drugiej była ścinka i miejsce nie jest już takie malownicze jak kiedyś. Powrót "na skróty" ale wcale nie był taki krótki, trzeba było objeżdżać zygzakiem bo z Radziwiłłowa do Żyrardowa nie ma drogi wzdłuż torów.

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

60.89

W terenie (km):

20.00

Czas jazdy (h):

03:59

Prędkość średnia (km/h):

15.29

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Pradziadek

Trafiła się fucha w Józefosławiu to dojechalim z Tomim tam z metra przez las Kabacki. Po pracy dorżnęliśmy jedną skrzynkę w lesie kabackim i kilka w Powsinie. Po drodze zregenerowaliśmy jeden kesz Rubeusa. Jak tylko wysłałam mu mmsa z info o tym - zadzwonił i kazał nam na się poczekać. To myknęliśmy do pobliskiego sanktuarium, bo tam się milej czeka na ławeczkach a dwa może jakąś inną skrzynkę się najdzie? Nie najszło. Za to podjechał Rubeus i przez jakiś czas keszowaliśmy razem po kępie Okrze(w)skiej i kępie Zawadowskiej a jeszcze potem po Morysinie (chaszcze i ruinki). Na koniec dnia 3 razy obeszliśmy nieczynną szkołę(budynek z XIXw.) I potem Rubeus pojechał do domu a my jeszcze szwendaliśmy się bliżej Wisły i kombinując mostami dotarliśmy na dworzec i pyk do Międzyborowa a stamtąd rowerami do Żyrka.

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

19.20

W terenie (km):

6.00

Czas jazdy (h):

01:18

Prędkość średnia (km/h):

14.77

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Pradziadek

Miałam go rozbić na tydzień, został miesiąc. I trochę się przez to odbarwił z zielonego na brązowo. Nic to, lepiej będzie się maskować. Poza tym dziś odległość na oko(ale stała trasa, to wiem ile mi zajmuje) no i już najstarszym moim rowerem z nową fajką pod kierownicę. Muszę go teraz ustawić jako domyślny i zmienić nazwę. Nie mam pojęcia na jaką :)

edit: +6,15km po ustawieniu licznika, ale coś czuję że nowa końcówka nie do końca pasuje. Trzeba będzie kombinować.

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

9.54

W terenie (km):

0.00

Czas jazdy (h):

00:43

Prędkość średnia (km/h):

13.31

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Dziuniek

Coraz ciężej wyjeżdża mi się z tego miasta. Koleje Mazowieckie mnie rozumieją i dlatego nawet odwołali mi pociąg do Warszawy, dzięki czemu w Żyardowie byłam godzinę dłużej ;) Nawet bankomat się popsuł, przez co musiałam podjechać do innego.
Tak czy siak starczyło czasu na założenie skrzynki geocache, bo przypadkiem w rowerze znalazłam nieużywany logbook :)

Powrót pociągiem 16.09 i pani pyskująca w windzie, że co ja tu z rowerem (cała winda pełna ludzi którym nie chciało się jechać ruchomymi schodami). Puściły mi nerwy i pani się dowiedziała, że jest gruba i wredna.

Wysiadłam na Marymoncie, bo jazda dusznym metrem była okropna. Przy okazji po drodze sfociłam szykowną rowerzystkę na różowym rowerze :)

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

101.86

W terenie (km):

21.00

Czas jazdy (h):

07:13

Prędkość średnia (km/h):

14.11

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Dziuniek

Nocny rower z 14/15 sierpnia, jeżdżenie nocą z krótkimi przerwami na keszowanie od godz.20.45 w Sochaczewie do 10.45 W Żyrardowie, najbardziej na północ byliśmy za Brochowem, tj. nad Wisłą w Śladowie,przy pomniku z 1939r. Odwiedziliśmy też fragment Puszczy Kampinoskiej. Dwa razy odwiedziliśmy ruiny w Sochaczewie, bo za pierwszym razem w nocy było za dużo ludzi. W drodze powrotnej przetarta opona uszkodziła mi dętkę... dobrze,że Tomi miał zapasową bo jak okazało się-moja była od innego roweru(o innych kołach). Nocą jeździ się przyjemnie, za dnia już o 9 było okropnie. Gdybym była kostka lodu to rano zamiast lodu byłaby kałuża.
Tuż przed Żyrardowem okazało się,że prawie dobijam do setki i dlatego zrobiliśmy kółko do placu Wolności(obecnie JP II), przy okazji przejechaliśmy przez park i lofty. A wszystko by przy okazji sprawdzić darmowe wifi na placu. Okazuje się,ze wifi jest,ale nie łączy za to łączy wifi jakiejś pani Bożeny i net śmiga jak marzenie. Pozdrawiamy panią Bożenę ;)

p.s. Burze błyskały cała noc,ale żadna z nich nas nie znalazła.

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

26.00

W terenie (km):

3.50

Czas jazdy (h):

02:16

Prędkość średnia (km/h):

11.47

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Bauhaus

Wyjątkowo mało pechowy. Odbiłam się od jednego mikrusa w Żyrardowie, na trasie do Międzyborowa były roboty drogowe i objazd, w rodze z Pruszkowa do Komorowa(od stacji) tylko 3 razy się zgubiłam a wracając do Pruszkowa tylko 2. Ale na szczęście się odnalazłam i nawet jednego kesza pruszkowskiego złupiłam(co się tam wybierałam od lat). Tak to jest jak się mapy ze sobą nie zabiera. ;)

Przy okazji zgubienia się w Pruszkowie znalazłam ulicę Cyklistów :)

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

10.60

W terenie (km):

0.00

Czas jazdy (h):

01:45

Prędkość średnia (km/h):

6.06

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Bauhaus

Jechałam właściwie tylko kawałek od metra Ratusz do rogu Miodowej i Krakowskiego Przedmieścia oraz kawałek do Parku Krasińskich. Potem spotkałam Tomiego i dalej na piechotę na Krakowskie i znów na piechotę na spotkanie uczestników wyjazdu do Czarnogóry(zahaczyliśmy o Buw i Mariensztat) i dalej znó na piechotę na dworzec Powiśle. Myk do Żyrardowa i znów spacerem :)

Ale za to rowerkiem miejskim, Bauhausikiem kochanym ;)

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

24.86

W terenie (km):

7.50

Czas jazdy (h):

01:27

Prędkość średnia (km/h):

17.14

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Dziuniek

Ale już tylko do roboty i z roboty, dlatego krócej. Uff, jak gorąco.

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

41.46

W terenie (km):

11.70

Czas jazdy (h):

02:33

Prędkość średnia (km/h):

16.26

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Dziuniek

Najpierw do pracy w Łomiankach (a dokładniej to już chyba Kiełpin jest). Potem do drogi i jeziorko Dziekanowskie, potem do drogi i Pieńków, do drogi i Łomna... i nareszcie do domu. Po drodze przez jakiś czas towarzyszył mi brat Finito na ostrym kole. Potem odpuścił,bo zanosiło się na więcej terenu ale w sumie nie było tak źle.

A miejsce pracy lavinki wyglądało tak:

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

5.50

W terenie (km):

0.20

Czas jazdy (h):

00:23

Prędkość średnia (km/h):

14.35

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Bauhaus

Imć pan Wallson zadzwonił, czy nie wybieram się po magnesy do bliskiej hurtowni, co można kupić każdą ilość. Wybierałam się tam jak sójka za morze od kilku tygodni - to mnie zmotywowało. Wcześniej tylko obróciłam do bankomatu. Nawierzchnia zróżnicowana :)

Dane wyjazdu

Ogółem (km):

8.79

W terenie (km):

0.00

Czas jazdy (h):

00:34

Prędkość średnia (km/h):

15.51

Prędkość maksymalna (km/h):

-

Temperatura (C):

-

Rower:

Dziuniek

do malowania kuchni na Bemowo. Ścieżki rowerowe, ulice i inne ciągi.