Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48178.52 kilometrów w tym 7970.36 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.08 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2015

Dystans całkowity:498.75 km (w terenie 38.90 km; 7.80%)
Czas w ruchu:29:30
Średnia prędkość:16.91 km/h
Maksymalna prędkość:35.00 km/h
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:33.25 km i 1h 58m
Więcej statystyk
  • DST 4.15km
  • Czas 00:15
  • VAVG 16.60km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Zabrać Klu z dworca

Poniedziałek, 26 października 2015 · dodano: 26.10.2015 | Komentarze 0

Dziecię marudne, bo siłą z pociągu wyciągnięte. Za to z własnej woli weszło do fotelika. Ale za drugim razem. Za pierwszym za bardzo jej pomagałam i nie zostało to zaliczone jako wejście samodzielne. Zosia samosia. ;)

  • DST 38.49km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:42
  • VAVG 14.26km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Zagłosować

Niedziela, 25 października 2015 · dodano: 25.10.2015 | Komentarze 5

Okazało się, że znajomy prawnik kandyduje na senatora w Warszawie, na dodatek sprawia wrażenie człowieka głęboko wierzącego w prawa fizyki i logikę, to się przejechalim z Meteorem zagłosować, uprzednio załatwiając papier do głosowania poza miejscem zamieszkania. Łącząc przyjemne z pożytecznym wysiedliśmy w Ursusie, by obejrzeć szkutni oraz pozostałości fabryki, a przy okazji co nowszą infrastrukturę rowerową. Nowsza całkiem ładna, ale słabo połączona z czymkolwiek, jak to w stolycy bywa. Niemniej lepszy rydz niż nic, skoro szeroka, asfaltowa i z przejazdami.

Tak dotarliśmy do Włoch, a później do Bemowa, gdzie swe rumaki skierowaliśmy w rejon WATu, a dokładniej do Instytutu Fizyki Plazmy i Laserowej Mikrosyntezy. Obok Zakładu Wielkich Mocy, a także Laboratorium Symulowanych Wyładowań Atmosferycznych (piorunki znaczy). :)

Już tu zrobiło mi się zimno, na tyle zimno, że zachciało mi się wracać. Dałam się namówić na kilka skrzynek z pobliskiego nieczynnego poligonu, ale potem oddzieliłam się od Meteora z zamiarem dojechania do dworca Włochy przez Powstańców Śląskich. Jednak pomyliliśmy Kocjana z inną ulicą i znalazłam się w nieco innym miejscu (choć we właściwym czasie). Negocjacje z mapą na komórce wskazały nowy kierunek - Ursus. W trakcie lekko zmienił się na Ursus-Niedźwiadek.

Zdjęcia z wycieczki  tutaj.



  • DST 104.20km
  • Teren 9.00km
  • Czas 05:49
  • VAVG 17.91km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Setka w krainie Jeziorki

Sobota, 24 października 2015 · dodano: 25.10.2015 | Komentarze 1

Dożynki keszowe. Pogoda z rana okropna, ale nie padało, więc nie ma co narzekać. Mimo wszystko dość ciepło i bez silnego wiatru, który do końca dnia wręcz zanikł. Popołudniu pojawiło się słońce. Zwiedziliśmy okolicę rzeki Jeziorki, odwiedziliśmy kilka młynów i wracając zahaczyliśmy o skrzynkę Meteora w dworze w Jeżewicach.

Zrobiła się szybka setka. Po powrocie do domu padłam jak stałam (ale zdołałam zdjąć kurtkę i buty). W sumie Kluska robi to samo po powrocie z wycieczki z tatusiem. Pada na łóżko w czym stoi i trzeba ją cucić piciem i jedzeniem. 



  • DST 4.19km
  • Czas 00:17
  • VAVG 14.79km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Z klu i M na dworzec

Piątek, 23 października 2015 · dodano: 26.10.2015 | Komentarze 0



  • DST 4.19km
  • Czas 00:17
  • VAVG 14.79km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Po Kluske na dworzec

Poniedziałek, 19 października 2015 · dodano: 20.10.2015 | Komentarze 0

Dziecię trochę maruddne, bo krótko spało w pociągu, a tu jeszcze na rower pakować się trzeba. I te nudne grzyby wokoło, staruszkowie znaczy. Ale w końcu udało się ją udobruchać przypominając, że w domu czeka na nią sześciopłytówka "Było sobie życie". Więc bez większych awantur dotarliśmy do domu. Jednak Kluska była baaaardzo zmęczona i przez to nie miała siły zasnąć, tak zwany trudny wieczór z mnóstwem płaczu i biegania. Biedactwo.

  • DST 61.68km
  • Teren 2.50km
  • Czas 03:30
  • VAVG 17.62km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Oglądanie murali w Grodzisku

Poniedziałek, 19 października 2015 · dodano: 20.10.2015 | Komentarze 35

Pomyślałam sobie, a - baterie wytrzymają i radośnie nie naładowałam ich w nocy. Oczywiście padły w pierwszej połowie wycieczki. No trudno, za gapowe się płaci, ale przynajmniej się nie napracowałam przy obracaniu i docinaniu. Po zmarnowanym deszczowym weekendzie udało się zagospodarować większą część poniedziałku. Tradycyjnie przez Izdebno Kościelne ominęliśmy duży ruch samochodowy i wbiliśmy się do Grodziska od północy. Tunelem pod torami i myk na dworzec. Tu miały być namalowane dwa murale, jeden z retro stylem owszem - był, fociłam go już na innej wycieczce po okolicy, drugiego - nie ma. Ale za to w tym miejscu zbudowano pochylnię dla rowerów, wózków i niepełnosprawnych, miło że o tym pomyślano. To znaczy zejść z peronu zrobiono parę, a nie tylko jedno przy dworcu. Poza tym przy budynku dworca przybył pomnik kolejarza.

Przy okazji oglądania murali keszowaliśmy, ale jak to miejski geocaching, dużo płotów i zielska, parę skrzynek nie udało się znaleźć. Murali było jednak sporo i nie wiem, co mi się najbardziej podoba. Czy foka, czy jednak minimalistyczne żaglówki, czy brzydko namalowana, ale jednak pomysłowa orkiestra 50 muzyków? Każdy był na swój sposób ciekawy. A przecież była jeszcze "ławeczka", która bardzo mi się kojarzy z dowcipem o latarni przed domem sołtysa Wąchocka, albo inne trafo z morskimi żyjątkami.

Na uwagę zasługuje mini centrum kulturalne czyli Pawilon Kultury w Grodzisku Mazowieckim, z bardzo nowoczesnymi rzeźbami udającymi ławki, siedziska i stół do gry w warcaby ;)

Miałam też okazję wypożyczyć rower miejski, o tej porze raczej mało używany przez grodziszczan, raz że godzina w środku dnia, dwa że większość mieszkańców i tak woli swoje rowery. Coś w tym jest, jazda rowerami od next bike to sport na granicy hazardu. Czy hamulce będą działać? Czy siodełko da się podwyższyć? Czy lampki świecą? Czy w ogóle da się wypożyczyć rower, bo terminal nie zawsze działa, a czasem pin trzeba wklepać trzy razy, bo pierwsze dwa nie zaskakują i program wraca do poziomu logowania... a czy w ogóle mamy odpowiednio dużo kasy na koncie, bo od pewnego pułapu nie można wypożyczać? Ojoj. Jednak udało się za drugim podejściem. To znaczy już przy drugiej stacji, pierwsza była rozwalona, najprawdopodobniej czyjąś pięścią (ewidentne uszkodzenie mechaniczne), resetowała się co chwila. No i pin wszedł za drugim razem. Oczywiście oddanie roweru to kolejny wysiłek, jeszcze nigdy nie udało mi się go wsadzić na miejsce od razu. Czasem zmieniam miejsce i wciskam go w inne, ale to zawsze szarpanina.

Byliśmy też pod grodziskim kirkutem (niestety zamknięty) i tu między innymi szukałam skrzynki GC. Problem, że jej nie było tam, gdzie powinna być. Gieps mi szalał, więc przeszłam na drugą stronę ulicy i zaczęłam ponownie się namierzać. I zobaczyłam ją. Skrzynkę. Na wysokości prawie czterech metrów (miała być na dwóch i w innym miejscu). Uuuu! Odwróciłam się na pięcie i poszłam szukać narzędzia do podjęcia pojemnika. Główka pracuje! Gdyby takie zadania były na testach inteligencji, może miałaby nareszcie wynik powyżej 50, khe, khe. No jakoś często wg testów jestem upośledzona umysłowo. A wg innych ponadprzeciętnie inteligentna. Coś z tymi testami jest nie tak. ;)

Wracając wpadliśmy do podgrodziskiego grodziszcza zwanego "Szwedzkimi Górami". Swojej skrzynki nie przeserwisowałam ze względu na pałętającą się młodzieć, ale tak czy siak wizja lokalna zrobiona. Wycięli wszystkie krzaczki i drzewa, przez co teren stracił na malowniczości. Ale z drugiej strony lepiej widać zarys grodziska, coś za coś. Za to bardzo podobały mi się tablice informacyjne o ludziach żyjących w takich miejscach. Fascynujące.


















  • DST 5.38km
  • Czas 00:24
  • VAVG 13.45km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na dworzec z Klu i M

Piątek, 16 października 2015 · dodano: 18.10.2015 | Komentarze 0

Taka świecka tradycja. Ostatnio dowiedziałam się na czyimś blogu o podróżowaniu z dzieckiem, że schody do pociągu są poza możliwościami trzylatki. Uh, serio?



  • DST 4.78km
  • Teren 0.40km
  • Czas 00:21
  • VAVG 13.66km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na Jordanek

Sobota, 10 października 2015 · dodano: 10.10.2015 | Komentarze 2

Najpierw wyprawiłam Kluskę i Tomka, potem wróciłam do domu, pozmywałam, znalazłam jakieś nauszniki i ciepłą bluzę, dopakowałam na wszelki wypadek kurtkę od wiatru w międzyczasie odbierając mejle. I myk do nich na Jordanek. Dziecko tak się ucieszyło, że z miejsca zaczęło mi pokazywać wszystkie zabawki z siłownią włącznie. Tylko w piaskownicy na poczatku nie siedziałyśmy. Bawiliśmy się we troje bardzo długo, czasem Tomi odskakiwał odpocząć, czasem ja przysiadałam na ziemi, bo kręgosłup od stania w miejscu mnie ostatnio boli (dokładniej:w krzyżu). Póki biegam i jeżdżę rowerem, nie ma problemu, trochę postoję - dupa blada. 

Powrót już razem, ale nie tak szybko, najpierw trzeba było odpłakać Olę, która poszła do domu ze swoim dziadkiem Marianem i zabrała plastikowy telefon z klapką. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie.

Później jeszcze karmienie kaczek i gołębi w parku, są priorytety. ;)
 
Proszę też zwrócić uwagę na podkuwkę - minę dziecka na rowerze. To jest tuż przed rozpaczliwym maaaaamooooo! Bo dziecię się bało, że pojedziemy beze mnie. ;)












  • DST 5.50km
  • Czas 00:21
  • VAVG 15.71km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Zusu i urzędu

Wtorek, 6 października 2015 · dodano: 06.10.2015 | Komentarze 4

Do Zusu jak zwykle co miesiąc, a do urzędu po papier do głosowania gdziekolwiek, żeby na Vaglę na senatora móc zagłosować.

  • DST 4.20km
  • Czas 00:18
  • VAVG 14.00km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Myk na dworzec po Kluskę

Poniedziałek, 5 października 2015 · dodano: 05.10.2015 | Komentarze 4

Dziś poszło gładko bez awantur, dziecię dostało bułkę i dało się wsadzić do fotelika bez protestów. Dziękujemy Ci bagietko!