Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48178.52 kilometrów w tym 7970.36 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.08 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2016

Dystans całkowity:28.39 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:02:08
Średnia prędkość:13.31 km/h
Liczba aktywności:5
Średnio na aktywność:5.68 km i 0h 25m
Więcej statystyk
  • DST 4.14km
  • Czas 00:18
  • VAVG 13.80km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na dworzec po Klu

Niedziela, 28 lutego 2016 · dodano: 28.02.2016 | Komentarze 0



  • DST 5.37km
  • Czas 00:24
  • VAVG 13.42km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na dworzec z Klu i M

Czwartek, 25 lutego 2016 · dodano: 25.02.2016 | Komentarze 0

Zapomniałam ślicznika, więc orientacyjnie. "Dziiimno", jak Kluska powiada. W drodze powrotnej zmarzły mi paluszki, bo jechałam w zwykłych, akrylowych. Tomi zgubił mi polarówki. Zwalam na niego, bo na kogoś muszę, a on jest najbliżej. ;P

  • DST 8.28km
  • Czas 00:39
  • VAVG 12.74km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Geocaching, kółko po mieście i na dworzec po Klu

Niedziela, 21 lutego 2016 · dodano: 21.02.2016 | Komentarze 0

Postanowiliśmy urozmaicić sobie typową jazdę na dworzec i wyszliśmy ponad godzinę wcześniej, by spokojnie pokeszować. Dokładniej, pomacać kioski, płoty i ławki, bo szukaliśmy mikrusów. Pierwsza skrzynka nie poddawała się długo, druga wręcz przeciwnie, co do trzeciej, nie byliśmy pewni, czy ją znalazłam, czy nie, a że była ukryta od nowa, to postanowiłam jej poszukać i znalazłam. Tak szybko nam poszło, że zostało ponad pół godziny do pociągu z babcią i Kluską. Co robić, dla rozgrzewki przejechaliśmy się po osiedlu Żeromskiego. A potem na dworzec. Tu się trochę ogrzałam w poczekalni, ale ktoś otworzył drzwi i zaczęło na mnie wiać. Początkowo próbowałam ignorować przeciąg, ale w końcu przyjechał pociąg do Krakowa i to mnie wkurzyło. Wstałam i poszłam na peron do Tomka z rowerami. A potem tam i nazad łaziłam po peronie dla rozgrzewki. Zegary dworcowe nie mogły się między sobą dogadać, która godzina. Jeden się śpieszył, a drugi spóźniał. Pociąg przyjechał wtedy, kiedy uznał za stosowne.
Kluska z jednym otwartym okiem, na wpoły śpiąca. Zapakowaliśmy do fotelika i siup do domu najkrótszą trasą. W zasadzie nie usnęła do końca i potem biegała po domu do 0:30. Tia. ;)

  • DST 5.37km
  • Czas 00:24
  • VAVG 13.42km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na dworzec z Klu i M

Czwartek, 18 lutego 2016 · dodano: 18.02.2016 | Komentarze 3

Od rana miałam muła pod tytułem jest ciemno, dżdży i nie wychodziłabym spod kołdry gdyby nie Kluska. Jakoś się ogarnęłam, drugi "zgon" nadszedł ok. godziny 17. A tu o 18 trzeba wyjść z Klu i pojechać na dworzec. Po pół godzinie zalegania w końcu wstałam i zaczęłam się szykować. Klu udało się wyszykować prawie bez problemów, tylko drobna awanturka o kompot przy mikrofalówce (skorzystałam z okazji i wymknęłam się znieść rower na dół, by nie latać po schodach dwa razy). W końcu wyruszyliśmy, zapominając Peppy i paluszków. Na szczęście Meteor miał w kieszeni resztki suchara, bo w trakcie podróży pojawił się wielki głód (nie żeby dziecko nie jadło non stop od rana, no skąd). Potem jeszcze zabawa w a ku ku na peronie, dziecko wbite z babcią do pociągu, papa mama, tata, jeszcze wcześniej całowanie i... się nareszcie rozbudziłam.

  • DST 5.23km
  • Czas 00:23
  • VAVG 13.64km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zus

Poniedziałek, 15 lutego 2016 · dodano: 16.02.2016 | Komentarze 0

Chyba pomału trzeba kończyć sezon zimowy, schować Bauhausika a wyciągnąć Pradziadka spod parapetu. :)