Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48178.52 kilometrów w tym 7970.36 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.08 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2012

Dystans całkowity:16.40 km (w terenie 1.00 km; 6.10%)
Czas w ruchu:01:42
Średnia prędkość:9.65 km/h
Maksymalna prędkość:18.00 km/h
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:5.47 km i 0h 34m
Więcej statystyk
  • DST 4.55km
  • Czas 00:21
  • VAVG 13.00km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka do Zusu

Czwartek, 12 kwietnia 2012 · dodano: 12.04.2012 | Komentarze 8

Szybki myk do ksero przy dworcu i do Zusu. I z powrotem przez rynek. W Zusie dopadł mnie Tomi i podrzucił picie i drożdżówkę. Wskutek duchoty we wnętrzu łaknęłam piciu jak dżdżownica dżdżu i nawet wybaczyłam bidonowi, że zaserwował coś za mało słodkiego i chyba z tabletki witaminowej. :)

  • DST 8.53km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:04
  • VAVG 8.00km/h
  • VMAX 16.00km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do wujka Tomiego z wujkiem Tomim przez Zalew

Sobota, 7 kwietnia 2012 · dodano: 07.04.2012 | Komentarze 2

Podjechaliśmy na skróty dookoła przez zalew po skrzynkę quizową i dalej po symboliczne żrryć do wujka Tomiego. Tam żrryć i rodzinne ploteczki i do domu. Trochę po wertepie spacerem i siu asfaltami.



  • DST 3.32km
  • Czas 00:17
  • VAVG 11.72km/h
  • VMAX 18.00km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do bankomatu i z powrotem

Piątek, 6 kwietnia 2012 · dodano: 06.04.2012 | Komentarze 5

Szybki myk, w jedną stronę nawigował Tomi, więc nas wkopał w dziurawy chodnik i pieszych. Na szczęście z powrotem trasa była z wiatrem i po nowym asfalcie, nawet przez moment rozwinęłam zawrotną prędkość 18km/h :)