Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48178.52 kilometrów w tym 7970.36 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.08 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2014

Dystans całkowity:640.56 km (w terenie 57.40 km; 8.96%)
Czas w ruchu:40:03
Średnia prędkość:15.99 km/h
Maksymalna prędkość:35.00 km/h
Suma kalorii:12323 kcal
Liczba aktywności:32
Średnio na aktywność:20.02 km i 1h 15m
Więcej statystyk
  • DST 3.48km
  • Czas 00:12
  • VAVG 17.40km/h
  • VMAX 29.00km/h
  • Kalorie 76kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

211/365

Czwartek, 31 lipca 2014 · dodano: 31.07.2014 | Komentarze 4

Krótka wycieczka do sklepu.

  • DST 5.32km
  • Teren 1.50km
  • Czas 00:22
  • VAVG 14.51km/h
  • VMAX 19.00km/h
  • Kalorie 116kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

210/365 Po skrzynkę

Środa, 30 lipca 2014 · dodano: 30.07.2014 | Komentarze 0

Meteor pod wieczór przypomniał mi ,że w okolicy ukryty jest mobilniak. Czyli taka skrzynka geocache, którą można przemieszczać w terenie. No to pojechałam po nią, strasznie podejrzana okolica, wokół resztki libacji, skrzynka miast wisieć, leżała. Ale że co ma wisieć, nie utonie - zabrałam ją do domu i w najbliższym czasie znajdę jej bezpieczniejsze miejsce.

  • DST 2.09km
  • Czas 00:07
  • VAVG 17.91km/h
  • VMAX 19.00km/h
  • Kalorie 46kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

209/365

Wtorek, 29 lipca 2014 · dodano: 29.07.2014 | Komentarze 0

Po osiedlu, po upale. Krzywy trapez.


  • DST 4.45km
  • Czas 00:16
  • VAVG 16.69km/h
  • Kalorie 98kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

208/365

Poniedziałek, 28 lipca 2014 · dodano: 28.07.2014 | Komentarze 0

Powiem krótko. Na zewnątrz je za ciepło.


  • DST 2.78km
  • Czas 00:09
  • VAVG 18.53km/h
  • VMAX 26.00km/h
  • Kalorie 60kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

207/365

Niedziela, 27 lipca 2014 · dodano: 27.07.2014 | Komentarze 4

Kółko po mieście.

  • DST 69.52km
  • Teren 5.00km
  • Czas 05:01
  • VAVG 13.86km/h
  • VMAX 34.50km/h
  • Kalorie 1526kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

206/365 Nocnyrower latający

Sobota, 26 lipca 2014 · dodano: 27.07.2014 | Komentarze 4

Latający, bo ciągle nad naszymi głowami coś latało. Głównie lądowało lub startowało. To dlatego, że krążyliśmy wieczorem i nocą w okolicy Okęcia. Najpierw pociągiem do Zachodniej (do Pruszkowa towarzyszył nam bardzo sympatyczny starszy pan ze składakiem Wigry 3), a potem już sami wędząc się w rozgrzanym wnętrzu wagonu. W ogóle wagon jakiś dziwny. Zamiast drzwi i siedzeń miał dwie poziome rurki, które przeszkadzały w manewrowaniu rowerami przy wsiadaniu i wysiadaniu tak prawie tak samo, jak robią to zazwyczaj drzwi. Nie wiem co za kretyn to wymyślił.

Jazda z 26/27 lipca ale wrzucam jako jedną wycieczkę, bo jechaliśmy bez spania.

Najpierw pokręciliśmy się po starych peronach Warszawy Zachodniej i podjechaliśmy do bunkra w krzakach. Potem przez peron ósmy (d. Warszawa Wola) dojechaliśmy na Odolany, potem przez tunel do Włoch i dalej w kierunku dworca Aleje Jerozolimskie. Po drodze spotkaliśmy pluszowego hipcia i Myszką Miki. Czas operacyjny szukania skrzynki na stacji:25 minut. Wszystko przez działania maskujące i ludzi, co usiedli nie na tej ławce co trzeba. Ale w końcu udało się podjąć i odłożyć. Następnie udaliśmy się do glinianki fajansowej, która okazała się być bardzo suchą glinianką. Zaorali ją. Wybierałam się tu milion razy i jakoś nie wyszło, a jak się wybrałam, to ani skrzynki (kiedyś chciałam ją założyć, ale ktoś mnie ubiegł), ani glinianki, w ogóle pechowe miejsce. Potem myknęliśmy do ciuchci za płotem i zaczęło się robić coraz ciemniej. Już o szarówce dojechaliśmy do podstawy działka przeciwlotniczego (szczegóły u Meteora), a tuż nad nami przeleciał chyba czwarty samolot tego dnia. Przez coroczny remont pasa startowego w tym okresie samoloty latają nad Włochami.

I w zasadzie od tej pory trafialiśmy głównie na kesze okołolotniskowe. Pod jednym z nich zaczepił nas pan o papierosa, lecz my, na granicy eko-sreko, nie używamy takich dopalaczy w życiu codziennym. Kawa z termosu doskonale je zastępuje ;) Byliśmy też na odnowionym pomniku katastrofy lotniczej z roku 1980 (ten lot, w którym zginęła Anna Jantar), kiedy to samolot nie zdołał wylądować i spadł na fort Okęcie. Do samego fortu ciężko się dostać, bo jest w rękach prywatnych. Jakieś parkingi i diabli wiedzą co. Dla odmiany sąsiedni fort Zbarż jest częściowo rozjechany przez trasę s79, ale dzięki temu można wejść na jego dach z wiaduktu. Gorzej z wchodzeniem do środka. Tylko zimą, jak wodę skuje lód, bo fosa całkowicie wdarła się do pomieszczeń koszarowych. Latem nawet wpłynąć kajakiem trudno, poziom wody jest bardzo wysoki. Byliśmy tego dnia w okolicy dwa razy, nocą za ciemno, ale o świcie dało się ciut go sfocić.

Krążyliśmy jeszcze trochę po Służewcu i Ursynowie, bo było blisko, ale w ten sposób nie zdążyliśmy na pierwszy pociąg do Żyrka. Ursynów, odkąd jest zarośnięty, sprawia bardzo przyjemne wrażenie. Niestety jest otoczony bardzo głośnymi i szerokimi ulicami. Kawa w nowym parczku przy Kopie Cwila (zlikwidowano menelskie ogródki działkowe), kilka nieznalezionych skrzynek i jedziemy znów do Włoch. Jakoś tak wyszło, że do Zachodniej będzie mniej wygodnie dojechać. Na dworcu we Włochach okazuje się, że do pociągu mamy godzinę. Jeeeeny, tyle czekania. Ale przyjeżdża pociąg do Grodziska i namawiam Meteora na przejażdżkę kawałek do przodu. A po drodze dochodzimy do wniosku, że nie ma co czekać na nasz pociąg do Żyrka, bo szybciej będziemy rowerami. Co prawda główną szosą, ale wcześnie rano i w niedzielę, ruch nie powinien być duży. Przy okazji odkrywamy kolejne donice z kwiatami w Grodzisku. Jak na poziom alzacki - jakieś pół kwiatka. Kwiatki powinny być jeszcze w każdym oknie i na każdej latarni w promieniu kilku km, żeby zarobić więcej niż jeden kwiatek.

Docieramy pod dom, a na trawniku pasą się poranne kawki ;)



  • DST 10.13km
  • Czas 00:34
  • VAVG 17.88km/h
  • VMAX 30.00km/h
  • Kalorie 218kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

205/365 Trasa w kształcie frunącego gołębia

Piątek, 25 lipca 2014 · dodano: 25.07.2014 | Komentarze 0

Kluska wyglądała, jakby miała spać pół dnia, to wybyłam na dłużej zostawiając ją z tatą. A ja pognałam do Międzyborowa i wróciłam Jaktorowską jadąc nowym tworem ddrkopodobnym.

  • DST 11.95km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:50
  • VAVG 14.34km/h
  • VMAX 21.00km/h
  • Kalorie 252kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

204/365

Czwartek, 24 lipca 2014 · dodano: 24.07.2014 | Komentarze 0

Chcieliśmy być sprytni, ale nas pokarało. Dziecię w ciągu dnia nie bardzo chciało spać, więc jej nie zmuszaliśmy naiwnie sądząc, że padnie o 21. Ale pod koniec dnia wpadliśmy na genialny pomysł zabrania jej na rower. I eee, usnęła w połowie. Nie byliśmy jej w stanie dobudzić, za to pół drogi trwała walka o unieruchomienie jej główki. Otulona moim polarem, wisząca w dziwnych pozycjach (chyba po raz kolejny zostaliśmy wyrodnymi rodzicami na osiedlu) dojechała do domu w całości. W pewnym momencie zdjęłam jej kask, bo było ryzyko uszkodzenia szyi pod jego ciężarem. 

Że dziecko się pół godziny kimnęło, to balowało niemal do 23, czyli standardowo. Tylko że my nie odpoczęliśmy (zazwyczaj mamy w środku dnia dwugodzinny fajrant). Mam nadzieję, że jutro będzie już spać normalnie. I że się nie obudzi w środku nocy.




  • DST 3.14km
  • Czas 00:10
  • VAVG 18.84km/h
  • Kalorie 69kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

203/365

Środa, 23 lipca 2014 · dodano: 23.07.2014 | Komentarze 0

Myk po osiedlu po kałużach.

  • DST 1.90km
  • Czas 00:06
  • VAVG 19.00km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

202/365

Wtorek, 22 lipca 2014 · dodano: 22.07.2014 | Komentarze 0

Myk myk, bo pracu pracu do rana. a potem znów będzie zieeew.