Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48178.52 kilometrów w tym 7970.36 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.08 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Dalsze wycieczki po klopoty

Dystans całkowity:26096.29 km (w terenie 5087.18 km; 19.49%)
Czas w ruchu:1672:38
Średnia prędkość:15.60 km/h
Maksymalna prędkość:41.70 km/h
Suma kalorii:56985 kcal
Liczba aktywności:596
Średnio na aktywność:43.79 km i 2h 48m
Więcej statystyk
  • DST 20.89km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:26
  • VAVG 14.57km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Nad bobrzą tamę

Czwartek, 3 listopada 2022 · dodano: 03.11.2022 | Komentarze 4

Zdjęcia komórkowe, bo mi padły bakterie w aparacie głównym. No trudno. Okazało się, że w listopadzie kwitną nad Pisią Zawilce gajowe. :D

A poza tym po prostu pojechaliśmy wybiegać Kluska. Standardowo najpierw się jej nie chce wyjść, a potem wracamy o zmierzchu, bo jej się nie da wyciągnąć z powrotem.
Bobrza tama.























  • DST 17.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:05
  • VAVG 15.69km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do szałasu pana Mariana

Niedziela, 30 października 2022 · dodano: 30.10.2022 | Komentarze 0

Wyciąganie Kluski do lasu to zawsze wyzwanie, jak w ogóle wyciąganie z domu. Ale jak już wyjdziemy, to siedzimy tam do wieczora. Dziś wstaliśmy godzinę wcześniej, by choć dzień przeżyć jeszcze w czasie letnim.


Miejsce mocy na kupie. 














  • DST 19.43km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:00
  • VAVG 9.71km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka wisełkowa

Piątek, 28 października 2022 · dodano: 28.10.2022 | Komentarze 0









  • DST 15.21km
  • Teren 3.50km
  • Czas 01:40
  • VAVG 9.13km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Po Warszawie

Czwartek, 20 października 2022 · dodano: 21.10.2022 | Komentarze 0

Trochę lasu bielańskiego, babci i śpiewanek na Jazdowie. :)









Dziwne rzeczy w środku lasu.







  • DST 14.23km
  • Teren 6.50km
  • Czas 01:09
  • VAVG 12.37km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na borówki

Sobota, 15 października 2022 · dodano: 15.10.2022 | Komentarze 0

Klusce ostatnio zasmakowały borówki znalezione przypadkiem na wycieczce, to tym razem postanowiłam, że pojedziemy w żyrardowskie borowiny, gdzie jest ich zdecydowanie więcej. Ale moja miejscówka była nieco przebrana, jednak Kluska w okolicy wypatrzyła zagajnik borówkowy i zalegliśmy tam do wieczora, aż przegonił nas do domu zmierzch i coraz mocniejszy deszcz. W każdym razie przydał się tarp, dzięki temu woda nie kapała na książki. ;)






Tyle nazbieraliśmy!!


Czytać można w różnych pozycjach. ;)






  • DST 23.81km
  • Teren 5.30km
  • Czas 01:44
  • VAVG 13.74km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do pierwszego szałasu czyli piosenka z deszczykiem

Sobota, 8 października 2022 · dodano: 09.10.2022 | Komentarze 2

Dawno z Kluską nie byliśmy przy naszym pierwszym szałasie, który wspólnie zaczęliśmy robić jeszcze jak była w zerówce. Potem ktoś nam go jeszcze rozbudował. Kluska się zdziwiła, że jest taki ciasny. No tak, w końcu od jego zbudowania urosła ponad 20cm. Skurczył się też rów za szałasem (pozostałość po kolejce wąskotorowej). No cóż, takie życie, świat się kurczy wraz z naszym dorastaniem.

Na początku trochę było marudu ogólne (paluszek oberwał gałęzią), ale hamak, komiks i trochę żarcia poprawiło humor Kluski na tyle, że zostaliśmy do wieczora. Tak jest zawsze, najpierw się jej nie chce jechać, a potem jej nie można wyciągnąć do domu. Za to pod wieczór okazało się, że jednak będzie padać... no i nas zlało dokumentnie, wbiliśmy się w największą zlewę i ociekając wodą dotarliśmy do domu. Na szczęście Kluska uwielbia deszcz, a jeszcze deszcz po zmroku... To nie jest zwyczajne dziecko. ;)






Tomi mnie zagadał podczas robienia zdjęć szałasu i w końcu mi wyszło tylko jedno nieostre... tam w ogóle jest upiornie ciemno.


Kluska na odwyku od elektroniki (nawet nie próbuję udawać, że z niej nie korzysta, bo i po co?)


Polanka, jedyne jasne miejsce w okolicy.

Takich było w okolicy najwięcej. Reszta przebrana przez grzybiarzy.







  • DST 14.71km
  • Teren 8.00km
  • Czas 01:11
  • VAVG 12.43km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do rudy darniowej

Sobota, 1 października 2022 · dodano: 01.10.2022 | Komentarze 0

Czyli w okolice skrzynki Tomiego o tym tytule. Poranek był dość chłodny, jeszcze około trzynastej, kiedy dotarliśmy na miejsce, w cieniu było rześkawo. Dlatego rozbiliśmy namiot Kluski w funkcji ogrzewacza na plamie słońca i przenosiliśmy go, dopóki nie przyszły chmury i nie zrobiło się w ogóle dużo cieplej. Pół wycieczki bawiliśmy się w baba Jaga patrzy, wersja krzalowa. ;) Opróćz tego Tomi z Kluską poszli na zwiedzanie okolicy i nowego szałasu (nie naszego), na oko bushcraftowego, bo miał podłogę. :)




Hamak też wisiał początkowo w plamie słońca, ale potem z braku plam przewiesiłam go w pobliże namiotu.


Szałasik, który anonim ułożył kilka lat temu, nadal trzyma się dobrze. 



Sporo było grzybów w okolicy. Tego ogromnego podgrzybka znalazła Kluska (średnica ok. 8cm). Potem podobnego znalazłam za szałasem.


Po zajściu słońca zrobiło się jednak mocno ciemno i ciężko mi się robiło zdjęcia.



Wtem Kluska wróciła z lasu sama bez taty... to poszłam go szukać i mu powiedzieć, że nie musi się za nią rozglądać. Kluska biega po lesie trochę jak jeleń albo łoś. Zawsze wie, gdzie jest, zawsze trafia na miejsce. Potem poszłyśmy we dwie.

Nowy szałas w okolicy.





  • DST 17.16km
  • Teren 0.50km
  • Czas 01:10
  • VAVG 14.71km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do szałasu Pana Mariana

Środa, 28 września 2022 · dodano: 28.09.2022 | Komentarze 0

Dawno nie byliśmy w lesie tylko we trójkę, ostatnie tygodnie to głównie spotkania towarzyskie i wyjazdy, trochę trzeba też było popracować. Albo lało. To się zebraliśmy wreszcie z klamotami i podjechaliśmy w najsuchszy las w okolicy.























Znowu ktoś zrobił szałas, to go Kluska przerobiła na bardziej używalny. ;)


  • DST 14.57km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:10
  • VAVG 12.49km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na ognisko

Sobota, 27 sierpnia 2022 · dodano: 27.08.2022 | Komentarze 0





  • DST 17.84km
  • Teren 10.50km
  • Czas 01:38
  • VAVG 10.92km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na ognisko

Poniedziałek, 18 lipca 2022 · dodano: 18.07.2022 | Komentarze 3

Na kiełbę i pogaduchy ze znajomymi. :)