Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48726.22 kilometrów w tym 8081.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 74.93km
  • Teren 16.00km
  • Czas 04:40
  • VAVG 16.06km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do góry w Dzwonkowicach

Sobota, 23 kwietnia 2016 · dodano: 24.04.2016 | Komentarze 0

Miałam plan, zwiedzić górę w Dzwonkowicach, która mi tak trochę grodziskowo wyglądała, ale też z drugiej strony były spore szanse na wytwór natury. Postanowiłam sprawdzić. Druga rzecz, Meteor miał kiedyś założyć skrzynkę na terenie prawdziwego grodziska nieopodal, nad brzegiem Rawki. Ale jakoś się nie mógł zebrać, więc jako że i tak tam jechaliśmy, wspomógł mnie w zakładaniu. Tak w 99%, ja tylko zrobiłam opis i złapałam kordy. ;) A góra w Dzwonkowicach po gruntownych oględzinach okazała się górą. Ma łągodne stoki, składa się głównie z piachu i kamieni (jak większość Wysoczyzny Rawskiej) i nijak nie wygląda na coś będące tworem ludzkim. Chyba że jest dużo starsza, ale tu już trzeba kopać, prześwietlać i robić cuda, by znaleźć resztki osadnictwa sprzed tysięcy lat. Poza moimi możliwościami. Ale to bardzo przyjemne miejsce i pewnie kiedyś założę tam kesza, o ile ktoś mnie nie ubiegnie.

Podróż do góry wiodła przez Jeruzal, ale najpierw znaleźliśmy skrzynkę Werrony, która przypadkiem mieści się niedaleko tajemniczego grobu. Po dojechaniu do Jeruzala okazało się, że do kultowergo spożywczaka doszedł drugi, rzecz jasna skorzystałam z okazji przetestowania. Zwykła sieciówka, ale najważniejsze produkty dla rowerzysty mieli. Czyli chleb, serek waniliowy, delicje i soczek. Mnią.

Wszelkie dobra ze sklepu plus własne (placki i herbatę) zjedliśmy pod Gacną zwaną Gochą, czyli kaplicą w środku lasu. Spotkaliśmy tu przypadkiem panią z psem, która opowiedziała nam miejscowe ploteczki i pokazała, jak dojść do starej chałupy Neclów (czy też Netzlów), niemieckiej rodziny, która kiedyś posiadała tu sporo ziem. Trochę było późno, więc podziękowaliśmy i zostawiliśmy sobie to na następną wycieczkę.

Do góry udało się dotrzeć przez młody zagajnik od północy, potem znalazłam też dojście od południa, ale mocno przypałowe i nie ma jak wtachać roweru po skarpie. Lepsza była pierwsza trasa. No a potem do grodziska nad Rawką. W końcu udało się znaleźć odpowiednią kryjówkę. Po dłuższej rozwałce, podczas której prawie się zdrzemnęłam, pojechaliśmy dalej do Starej Rawy. Najpierw do grodzisa (tego dużego), a potem pod kosciół. Już wiem, skąd opowieści o walającej się luzem skrzynce. Drzewo keszowe wycięte, ale skrzynka cudem ocalała. Chyba dlatego właśnie, że była w postaci słoika, klipsiaka na pewno by ludzie zabrali. No i ten słoik ukryto w innym drzewie. Przyjechaliśmy z nowszym pojemnikiem, więc został podmieniony i ukryty w drugim drzewie. Grunt to mieć fart. 

Spod kościoła wygoniły nas zbyt głośne dzwony. Dużo samochodów zwiastowało raczej pogrzeb, nie było weselnych pieśni ani samochodu nowożeńców. Tym bardziej zdziwiliśmy się, gdy po drodze do domu minął nas sznur samochodów, a potem wjechał na posesję sali weselnej z głośną muzyką. "Coś za wesoły ten pogrzeb" zaczęłam żartować. Doszliśmy do wniosku, że albo komuś umarła teściowa i z radości imprezę zrobił, albo jakaś rocznica ślubu, np. 50lecie, co w sumie też zasługuje na smętną mszę. ;)

Powrót w miarę łatwy, bo z wiatrem. 




Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa alasi
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]