Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48726.22 kilometrów w tym 8081.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 14.39km
  • Czas 00:53
  • VAVG 16.29km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Myk do osiedla Wilanów

Środa, 19 sierpnia 2009 · dodano: 19.08.2009 | Komentarze 6

Z metra Wilanowska przedarłam się do miasteczka Wilanów w celu odświeżenia kontaktów rodzinnych. Z powrotem dobiłam do Polibudy. Po drodze mijałam tabuny rowerzystów, bo to godziny szczytu były. Idzie nowe, rower górą! ;)

Licznik Bauhausa 347km


Komentarze
lavinka
| 21:05 piątek, 21 sierpnia 2009 | linkuj U nas czasem wywalają z autobusów, ale można wnieść skargę :)
El kondor | 20:24 piątek, 21 sierpnia 2009 | linkuj Dobre chociaż i to, że w sezonie za darmo, a u nas wyobraź sobie od lat jest zakaz wożenia rowerów komunikacją miejską, nawet jezeli ci się popsuł. Kierowcy albo motorniczowie takich delikwentów od razu wywalają, a jak jest opór to wzywaja policję - takie u nas yntelygentne miasto (szczególnie prezesi MPK u nas zawsze bywali yntelygentni) Zresztą Łodź jest miastem rowerowych absurdów, ale dużo gorszy jest Słupsk - będę o tym pisał na blogu. Nie tylko wy macie źle. Pozdr.
lavinka
| 08:38 piątek, 21 sierpnia 2009 | linkuj No właśnie z powodu tych bandytów jeżdżę metrem pod_centrum. Góra centrum jest bardzo nieprzyjazna rowerzystom, jeśli chcę podjechać na Wilanów to mam tylko jedną trasę dookoła, bulwarami Wiślanymi a potem i tak się muszę wbić na skarpę by zaraz z niej zjechać (Agrykola+Belwederska).Niby ścieżka rowerowa,ale jak mi zależy na czasie to nie mam wyboru. Podjeżdżam do odpowiedniej stacji, a potem jadę co punktu docelowego. Wy macie łatwiej, dwa razy zakręcicie pedałami i już jesteście za miastem. Ja,żeby wyjechać z Warszawy muszę kręcić i 3 godziny(jeśli jadę na południe a obwodnicy brak). Dlatego jeśli wybieram się w kierunku Konstancina to podjeżdżam do ostatniej stacji metra i dopiero stamtąd jadę rowerem. Warszawa to rozległe miasto, nic że ostatnie kilometry to pola z kapustą, ale żeby gdziekolwiek dojechać poza...trzeba jechać albo metrem, albo pociągiem podmiejskim(na szczęście w sezonie rowery wozi się za darmo).
El kondor | 22:13 czwartek, 20 sierpnia 2009 | linkuj Oj, wy warszawiacy, zamiast jeździć rowerem to wy jeździcie metrem z rowerem - to troszkę tak jak jezdżenie samochodem z rowerami na dachu. A nie można by tak się przejechać przez stolicę naszą piękną na 2 kółkach? Nie dadzą pożyć ci warszawscy bandyci za kółkiem (bo tak trzeba i mozna ich nazwać, wiem to z doświadczenia jako kierowca jadący niedawno drogą nr 7, którą warszawscy kamikadze jeżdżą nad morze - wyprzedzanie na 3-go majac TIRa tuż przed sobą na przeciwnym pasie to dla nich normalna rzecz)?
lavinka
| 19:01 czwartek, 20 sierpnia 2009 | linkuj Chwilowo tylko na Masie,choć bywa ciasno w kolejce do windy w metrze ;)
El kondor | 18:53 czwartek, 20 sierpnia 2009 | linkuj A korków rowerowych jeszcze nie macie?
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa onena
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]