Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48726.22 kilometrów w tym 8081.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 2.88km
  • Czas 00:09
  • VAVG 19.20km/h
  • VMAX 25.70km/h
  • Kalorie 59kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

274/365 Urząd, poczta i sklepy

Poniedziałek, 27 października 2014 · dodano: 27.10.2014 | Komentarze 23

Wybory za pasem, trzeba się dopisać do żyrardowskiego wykazu głosujących, czy jak to się tam nazywa. Żeby nie musieć się meldować (jakoś nie potrafię wymeldować się z ukochanej Warszawy). Trochę było biegania od okienka do okienka, a czas naglił. A tu ksero dowodu jeszcze. Jako że ksero jest kilkaset metrów od urzędu, udałam się tam piechotą. Na tak krótki dystans nie opłacało się wsiadać na rower przucupnięty w wyrwikółce. Pomyśleć, że niektórzy ludzie jadą taki kawałek samochodem. 

Opłaca się używać własnych nóg, w drodze powrotnej spotkałam mamę Werrony z rowerem i pogawędziłyśmy krótko o tym i tamtym. Byłoby dłużej, ale urząd do 16 i musiałam się śpieszyć. Sprawa załatwiona, jeszcze poczta. Tam trochę kolejka, ale dało się wytrzymać. Poczta jeszcze bliżej niż ksero, rower znów został w tym samym stojaku. Na sam koniec jeszcze skoczyłam do Reserved popatrzeć, czy nie trafię czego dla Kluski i trafiłam na promocję, że druga bluzka za 50% ceny. No, to już cenowo wyszło nader korzystnie. 

No i do domu. Zastanawiam się, czy pieszych odcinków nie wrzucić dla picu na endomondo ;)


Komentarze
Gość | 16:15 środa, 29 października 2014 | linkuj @Lavinka - plus tajkonauta też űrhajós - czyli "trzy w jednym" :)
" ...Az űrhajós (az amerikai terminológiában asztronauta, az oroszban kozmonauta, kínai nevük alapján néha tajkonauta) ... "

A tu mam Hindusa tylko nie wiem, w którym miejscu pisze "kosmonauta" :(
http://hi.wikipedia.org/wiki/राकेश_शर्मा
lavinka
| 21:10 wtorek, 28 października 2014 | linkuj A Węgrzy chyba nie rozgraniczają, bo oba: űrhajós.
meteor2017
| 20:59 wtorek, 28 października 2014 | linkuj Kosmonauci Je-meny to Gastronauci
huann
| 20:44 wtorek, 28 października 2014 | linkuj To ja nawiążę jednak do konsumpcji: a taki kosmiczny men z kraju Jemen to jak się będzie nazywał?
Gość wariag | 20:15 wtorek, 28 października 2014 | linkuj @Meteor - diwiersant ;)
meteor2017
| 20:08 wtorek, 28 października 2014 | linkuj No tak, ale Mongolia sama go nie wystrzeliła, więc podpada pod kosmonautów ;-)

Swoją drogą, jak nazwać Amerykańca w Sojuzie?
huann
| 19:35 wtorek, 28 października 2014 | linkuj To znaczy Milky Way też mniam!
Gość wariag | 19:26 wtorek, 28 października 2014 | linkuj A jeżeli mongolski to Dżügderdemidijn Gürragczaa.
huann
| 19:13 wtorek, 28 października 2014 | linkuj Mars. Mniam.
meteor2017
| 18:05 wtorek, 28 października 2014 | linkuj A jeśli chiński, to tajkonauta alo yuhangyuan
Gość wariag | 16:30 wtorek, 28 października 2014 | linkuj Z tego wynika, że natchnieniem dla tych sf-kniżek były stare, dobre, porzundne podręczniki szkolne (a najważniejsze jednolite dla wszystkich szkół danego rodzaju) ;)
lavinka
| 15:24 wtorek, 28 października 2014 | linkuj Sama czytałam książki sci-fi o lotach na Marsa w 1985, a w 1990 bodaj na Wenus. Po roku 2000 chyba były jakieś pierwsze próby wylotu z naszego układu ;)
Gość wariag | 15:18 wtorek, 28 października 2014 | linkuj Aha, jeżeli gdyby na koszulce byłby kosmonauta z NRD albo Czechosłowacji ...oooo, to za taką można śmiało zapłacić nawet te 100 % ;)
Gość wariag | 15:14 wtorek, 28 października 2014 | linkuj Naturalnie - na Marsa :)
Gość wariag | 15:13 wtorek, 28 października 2014 | linkuj Jeszcze w podstawówce na historii uczono nas, że takich określeń należy stosować. Byli jeszcze selenonauci - ci naturalnie wyłącznie Jankesi. Pamiętam jeszcze chyba z podręcznika historii dla 8-ch klas, że załogowy lot na Marsza planowany był na rok 1985 :)
lavinka
| 09:52 wtorek, 28 października 2014 | linkuj O, serio? Dla mnie to zawsze były synonimy :)
Gość wariag | 08:52 wtorek, 28 października 2014 | linkuj Jak amerykański to astronauta, nie kosmonauta ;)
lavinka
| 20:59 poniedziałek, 27 października 2014 | linkuj Teraz nie mogę sprawdzić, ale wyglądał na amerykańskiego :)
Gość wariag | 20:57 poniedziałek, 27 października 2014 | linkuj No w rzeczy samej muszę to "przetrawić" i nie ukrywam, że troooochę to potrwa :) A kosmonauta jakiej narodowości ?
lavinka
| 20:50 poniedziałek, 27 października 2014 | linkuj Oj nic nie rozumiesz. Na jednej bluzce był kosmonaurta. Musiałam kupić. A na pozostałych dwóch - kotki. Tylko jedna była gładka, ale też ładna. Szkoda, że nie robili takich w rozmiarze dla dorosłych.
Gość wariag | 20:46 poniedziałek, 27 października 2014 | linkuj Dla mnie "nader korzystna" jest sytuacja, w której wyłącznie kupiłbym tę drugą za połowę ceny :)
lavinka
| 20:15 poniedziałek, 27 października 2014 | linkuj Zależy od ceny. Te za 34 zł zrobiły się przystępne. Te za 20 mniej, ale zawsze parę groszy do przodu. :)
Gość wariag | 20:07 poniedziałek, 27 października 2014 | linkuj Nader jak nader - 2 bluzki po 75 % ceny każda ... hmmm ;)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa zdzaj
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]