Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48726.22 kilometrów w tym 8081.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 6.70km
  • Czas 00:36
  • VAVG 11.17km/h
  • Kalorie 141kcal
  • Sprzęt Veturilo
  • Aktywność Jazda na rowerze

276/365 Veturilo po Warszawie

Czwartek, 30 października 2014 · dodano: 30.10.2014 | Komentarze 9

Czyli najpierw focenie nowo oddanej Świętokrzyskiej na odcinku od metra do Domu Chłopa, a potem nie wytrzymałam i wypożyczyłam rower na stacji V. I pojechałam wkurzyć korek na Tamce wyprzedzając go gładko z górki pasem rowerowym. Potem skręt w Kruczkowskiego i Powiślem do Agrykoli. Tam wymiękłam w 3/4 podjazdu, miałam za nisko siodełko a nie dało się go podwyższyć. Zauważyłam, że sporo rowerów ma z tym problem. Skrócili im sztyce? Wcześniej tak nie było.

Na placu na Rozdrożu zrobiłam sobie przerwę i spacerkiem podeszłam do tęczy. Stamtąd znów rowerem i... utknęłam przez moment w korku na Koszykowej. Autobus mnie zablokował, a nie chciałam przeciskać się między nim a samochodami na wąskiej ulicy. Więc odczekałam swoje i przebiłam się na drugą stronę Chałubińskiego. Tam już zupełnie pusto, ale i tak mimo wolnej jazdy doganiałam autobus. Potem znów korek przed placem Zawiszy i tu się poddałam widząc w oddali stację Veturilo. Zostawiłam rower i poszłam do dworca Ochota. Tam okazało się, że do następnego pociągu mam prawie godzinę, aż tu nagle przyjechały spóźnione Skierniewice zaraz za Łowiczem, to wsiadłam i już po półtorej godzinie jazdy dotarłam do Żyrardowa. Wzdech, jak te pociągi jeżdżą.




Komentarze
huann
| 20:35 sobota, 1 listopada 2014 | linkuj Wiem - niedawno jeden przeszedł po dachu auta koleżanki sąsiada - podczas jazdy. Skończyło się dla obu stron tragicznie, a auto nie ma dachu :/
lavinka
| 11:17 sobota, 1 listopada 2014 | linkuj Łosie i tak przejdą po swojemu. One tak mają ;)
huann
| 08:36 sobota, 1 listopada 2014 | linkuj A Kluska stanowiąc posiłki będzie kierowała ruchem po ścieżkach. Dziki na sygnale - pierwszeństwo, jelenie po zielonym, jeże jako zapora dla próbujących przeskoczyć po zamkniętym odcinku, przejście na drugą stronę lasu wyłącznie po borsukach.
huann
| 19:22 piątek, 31 października 2014 | linkuj Zróbcie, zróbcie dwuosobowy korek pod jakimś zapomnianym cmentarzykiem w krzakach w Puszczy Bolimowskiej! :D
lavinka
| 18:35 piątek, 31 października 2014 | linkuj To może powinniśmy zrobić dwuosobową w Żyrardowie? Jakby co, mogę Ci sprzedać czarną długą perukę zamiast czapki ;)
meteor2017
| 18:33 piątek, 31 października 2014 | linkuj Znaczy, eee... nie jestem ;-)
meteor2017
| 18:33 piątek, 31 października 2014 | linkuj Ale oni pod żaden cmentarz nie jadą ;->

Nie, nie będę
lavinka
| 15:13 piątek, 31 października 2014 | linkuj O, a będziesz na Masie Krytycznej? Straszna afera, że korki przed cmentarzami robią ;)
meteor2017
| 14:32 piątek, 31 października 2014 | linkuj Ha, a z dziś mam fotki nie tylko Veturilo, ale także Bemowo Bike i GRM :-)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa sciuz
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]