Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48726.22 kilometrów w tym 8081.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 22.25km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:45
  • VAVG 12.71km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mała wycieczka na Młociny

Niedziela, 19 października 2008 · dodano: 19.10.2008 | Komentarze 4

Mała wycieczka na Młociny,która zrobiła się nieco dłuższa bowiem z minuty na minutę robiło się cieplej i nawet słonko wyjrzało parę razy zza chmur. Byliśmy focić nieco nielegalnie tajemniczy zbiornik na wodę odnaleziony w google maps a potem chałdę na tyłach huty. W międzyczasie krazyliśmy po okolicznych laskach i kniejach. Następnie udliśmy się do lasu Młocińskiego gdzie jedziliśmy gdzie się da i jak się da, między innymi szlakiem turystycznym niebieskim, który został zawalony drzewami i trzeba było zmienić trasę. Potem chwilami zielonym i niebieskim szlakiem rowerowym, a potem już zupełnie nie wiem gdzie. Wylądowaliśmy na granicy Lasek i Warszawy. Wracaliśmy obrzeżami cmentarza Północnego by znów przez Młociny wrócić na Wawrzyszew.
Nie taki lajcik, bo w lesie Młocińskim dużo piachu, górek i psów.

L:1732


Komentarze
lavinka | 23:29 piątek, 24 października 2008 | linkuj Nie mój problem tylko pana serwisanta :)
staahoo | 23:24 piątek, 24 października 2008 | linkuj Łańcuchy są paskudne. To czyszczenie i smarowanie.
lavinka
| 20:33 wtorek, 21 października 2008 | linkuj E, nie jest źle. Dużo gorzej jest po deszczu. Zmoknięty zapiaszczony łańcuch lubi piszczeć na kilometr ;)
staahoo | 20:32 wtorek, 21 października 2008 | linkuj To była tajemnicza wyprawa Lavinki. Po tych leśnych piachach pewnie nieźle chrzęści łańcuch .
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa siety
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]