Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48726.22 kilometrów w tym 8081.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 24.90km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:34
  • VAVG 15.89km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Kluskobiwak - dzień 1

Piątek, 14 sierpnia 2020 · dodano: 18.08.2020 | Komentarze 1

Wśród kilku wariantów podróży do Gorzewa wygrał najprostszy. Na początku mieliśmy jechać pociągiem do Kutna przez Skierniewice i Łowicz, ale podróż w środku dnia w upale się nam nie uśmiechała. Jazda w środku dnia rowerami też nie, za gorąco. Więc wybraliśmy wariant łapania piętrusa z Warszawy do Płocka wieczorem, gdzie po drodze w Łącku wysiadka i przekimanie w nocy, żeby dostarczyć Kluskę w sobotę na śniadanie. Była jeszcze opcja przesiadki do tego pociągu w Warszawie, ale to nie miało sensu, bo czasowo wychodziło podobnie, a dochodziło bieganie po schodach z rowerami i przyczepką. No to w końcu podjechaliśmy do stacji w Teresinie. Tak się szybko zebraliśmy z domu (chcieliśmy mieć zapas), że dotarliśmy godzinę przed pociągiem, więc sobie odpoczęliśmy na tarasie przy stacji. 

Potem pociąg dwie godziny (trochę stał po drodze) i krótka jazda nocą po lesie na nocleg. W sumie mogliśmy ją dostarczyć do stanicy o 23, ale to by było i tak po kolacji, za duży stres. Bez sensu. To zjedliśmy pełne syfu i chemii żarcie biwakowe, a potem lulu i pobudka rano. :) Pełna rozpiska wariantów podróży u Meteora.






Na biwaku nocą napadł na nas wielki czarny roballo. Moja pamięć nie jest w stanie zapamiętać jego nazwy.  :)



Komentarze
meteor2017
| 15:24 wtorek, 18 sierpnia 2020 | linkuj Wchodzisz do mnie na bikestatsa i już wiesz, że to dyląż garbarz... na początku przeczytałem to jako "grabarz" ;-)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa esiet
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]