Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 49787.63 kilometrów w tym 8371.86 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Bliskie wycieczki 3 stopnia

Dystans całkowity:11577.33 km (w terenie 1337.10 km; 11.55%)
Czas w ruchu:830:37
Średnia prędkość:13.94 km/h
Maksymalna prędkość:33.30 km/h
Suma kalorii:26331 kcal
Liczba aktywności:1413
Średnio na aktywność:8.19 km i 0h 35m
Więcej statystyk
  • DST 8.37km
  • Czas 00:33
  • VAVG 15.22km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Próba wody

Środa, 30 marca 2016 · dodano: 30.03.2016 | Komentarze 12

Dziś trochę na wariackich papierach. Raz, za późno się zebraliśmy na dworzec i pędziliśmy, co rower wyskoczy. Dwa, okazało się, że pociągu z Kluską nie widać, a smsy od wujka mówią, że pociąg opóźniony 40 minut. W końcu go odwołali, a my wróciliśmy do domu na chwilę, żeby nie stać na peronie bez sensu. Pojechaliśmy jeszcze raz pół godziny później, a tu się okazuje, że inny pociąg jest bezpośrednio do Żyrardowa, więc ląduje na innym peronie. No to znów zmiana miejscówki. W międzyczasie zaczęło kapkapać, ale do wytrzymania. Jednak kiedy ładowaliśmy Kluskę do fotelika, kapkapnęło jakby rzęsiściej. To odpaliłam kaptur w pelerynce. Był pewien problem techniczny natury "chcę mieć dostęp do wafla", ale jakoś udało się wszystko pogodzić. Kapkapaj zamienił się w gęstą ulewę, woda spływała mi po twarzy, a Kluska cała i sucha - jeszcze śpiewała podczas jazdy. Twarda dziewucha. :)

  • DST 1.50km
  • Czas 00:06
  • VAVG 15.00km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Nieudana wycieczka do myjni

Wtorek, 29 marca 2016 · dodano: 29.03.2016 | Komentarze 6

Czyli jak dwa Aspergery pojechały umyć rowery do myjni, ale niestety w myjni przestraszyły się żywego człowieka i ucie... pojechały z powrotem do domu.

  • DST 14.05km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:55
  • VAVG 15.33km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Odwieźć Klu na dworzec i małe kółko po okolicy

Sobota, 26 marca 2016 · dodano: 26.03.2016 | Komentarze 2

Trzeba był jednak założyć od razu rękawiczki z jednym palcem i ciepłe rajstopki w ogóle. Sam myk na dworzec, bez problemu, ale jazda z niezbyt dużą prędkością po opłotkach sprawiła, że nieco mi podmarzły paluchy i chciałam do domu pod kocyk. A tu Tomi wymyślił czekanie na Łódzką Kolej Aglomeracyjną. Zarządziłam ocieplanie się na dworcu, dzięki czemu znów mogłam pomarznąć na peronie 15 minut później. Sprawdzam jakość zdjęć robionych komórką. Szału nie ma, ale też jest spory skok wobec poprzedniego modelu (zmieniłam szajsunga young na zte blade 452). Na pewno dobrze wychodzą filmy, tu jestem pozytywnie zaskoczona. Takoż focenie szybkich pociągów pod wieczór. Tylko trochę rozmazane.



  • DST 3.65km
  • Czas 00:16
  • VAVG 13.69km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mazurki i kapustę na rynek

Czwartek, 24 marca 2016 · dodano: 25.03.2016 | Komentarze 0

Pojechałam zrobić kilka sprawunków, których nie zdołał Meteor z powodu tłumu poprzedniego dnia.Wcześniej złożyłam papiery do przedszkola, ale szanse mamy marne. Wróciłam jeszcze zanim dziecko wstało.

  • DST 4.12km
  • Czas 00:16
  • VAVG 15.45km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na dworzec po Klu

Poniedziałek, 21 marca 2016 · dodano: 22.03.2016 | Komentarze 0

Przechwycenie Kluski i trainspotting przy okazji.



A to panna Kluska w pełnej krasie, udająca że śpi. Pierwsza przymiarka pelerynki z softshellu (ma kaptur, ale nie widać), zaakceptowała, co dobrze wróży na przyszłość. Dzięki temu bunt na rękawiczki obył się bez skutków ubocznych pod tytułem mrożone łapki. Pelerynka można dostać na coverover.



  • DST 5.16km
  • Czas 00:23
  • VAVG 13.46km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Zawieźć Kluskę na dworzec

Piątek, 18 marca 2016 · dodano: 18.03.2016 | Komentarze 2

Ostatnio kursujemy z nią tam i nazad na ten dworzec. :)

  • DST 7.80km
  • Teren 0.40km
  • Czas 00:36
  • VAVG 13.00km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na dworzec i znów po skrzynkę

Sobota, 12 marca 2016 · dodano: 12.03.2016 | Komentarze 0

Trochę kapało po wyjściu toteż Klusce założyłam dodatkowo pelerynkę. Wracając z dworca zahaczyliśmy ponownie o skrzynkę Werrony, tę co jej nie możemy znaleźć. No przecież mamy spoiler. Yyy, znów się nie udało. Wypatrzyłam, że chyba tym razem spadła w breję, a ja nie mam w czym łazić po niej. Chyba czas wreszcie nabyć śmieciowe, jednorazowe kalosze na taką okoliczność.

  • DST 4.80km
  • Czas 00:20
  • VAVG 14.40km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Zusu i przedszkola

Piątek, 11 marca 2016 · dodano: 11.03.2016 | Komentarze 0

Tradycyjnie zawieźć papiery, ale inną trasą (bez ksero, bo mi się druki skończyły), powrót przez docelowe przedszkole Kluski, żeby się o coś spytać. Pogoda kapiąca. Ochraniacz z foliówki na siodełko się przydał, ale raz go zwiało. Jednak trzeba przywiązywać mocniej.

  • DST 4.20km
  • Czas 00:20
  • VAVG 12.60km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na dworzec po Klu

Poniedziałek, 7 marca 2016 · dodano: 08.03.2016 | Komentarze 0

Ciepło, szybko i przyjemnie.

  • DST 3.70km
  • Czas 00:16
  • VAVG 13.88km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Obejrzeć Darta jeszcze raz

Niedziela, 6 marca 2016 · dodano: 06.03.2016 | Komentarze 2

Kiedy jadąc do Warszawy przypadkiem natknęłam się na Darta w barwach IC, nie poznałam go. Widziałam, że nowy, rzecz jasna, ale te wszystkie historie z opóźnieniami produkcji i awariami uśpiły mą czujność. I dlatego zrobiłam tylko parę zdjęć. Tym razem pojechałam specjalnie obfocić z każdej strony. Środek dnia, a ludzi jednak było sporo na peronie, jak na tę porę. Może to jakaś druga zmiana.

Przyjechałam trochę wcześniej, więc minęło mnie parę pociągów. Jako że nie znalazłam rano w domu ładowarki, bałam się o baterie w aparacie, toteż sfociłam tylko pociąg do Łodzi.


Aż wreszcie nadjechał rzeczony Dart.
Sporo ludzi wsiadało, czyżby na odcinku do Warszawy nie wprowadzili miejscówek?
Z przodu dart ma ruchome lusterka, otwiera je po zatrzymaniu się. Podczas jazdy przylegają do korpusu.
No to jedziemy dalej.

Pa pa! Jak to mawia Kluska.