Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48726.22 kilometrów w tym 8081.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 2.82km
  • Czas 00:16
  • VAVG 10.57km/h
  • VMAX 15.00km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze

29/365

Środa, 29 stycznia 2014 · dodano: 29.01.2014 | Komentarze 4

Meteor mówi, że czas na plebiscyt pt. "Czego lavinka zapomniała tym razem?". A to zapomnę założyć rajstopki pod spodnie, a to zapomnę klucza od zapięcia... dzisiaj co prawda pamiętałam o rajstopkach, ale zapomniałam założyć na nie spodnie. I pojechałam na mrozie w długiej sukience z mocnymi rozcięciami z przodu i ztyłu. Co ciekawe nawet mi nie było zimno w nogi. Za to w twarz i łapy trochę. Wiało dziś konkretnie, a po 20tej, kiedy wyruszyłam to już bardzo. Starałam się jechać zygzakiem, by mieć jak najwięcej bocznego i jako tako się udało. Tylko "tam gdzie zwykle" było pod wiatr, ale do tego odcinka się już trochę przyzwyczaiłam. 



Komentarze
huann
| 12:36 czwartek, 30 stycznia 2014 | linkuj Zimne już nóżki...
Słone paluszki:
Od soli, co zatem
Boli też napęd!
Pradziad rzęzi
Dwa pedały:
Unurzany
Napęd cały.
lavinka
| 22:57 środa, 29 stycznia 2014 | linkuj @meteor: Ja chyba muszę poszukać tego żelazka, bo rzucanie w Ciebie miękkim szalem jest mało skutecznei się strasznie ostatnio wyzłośliwiasz ;P

@wariag:Zamarzły by mi paluszki przy rozstawianiu statywu. Nawet miałam ze sobą, ale dodając wiatr i kiepskie oświetlenie... może jutro poprawię ten wyczyn za dnia ;)
Gość wariag | 21:23 środa, 29 stycznia 2014 | linkuj I jakże tu znowu nie przewołać słów wieszcza : "Zimne nóżki – w dłuższym rozrachunku będą do leczenia!"
Szkoda, że nie fotnęłaś się w tym oszałamiającym stroju :)
meteor2017
| 21:11 środa, 29 stycznia 2014 | linkuj Ciekaw jestem kiedy zapomnisz roweru ;->i na którym kilometrze się zorientujesz ;-P
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ezcal
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]