Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 48255.96 kilometrów w tym 7970.56 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.06 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 7.86km
  • Czas 00:38
  • VAVG 12.41km/h
  • VMAX 22.00km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wstyd wrzucić na bajktatsy

Wtorek, 28 lipca 2009 · dodano: 28.07.2009 | Komentarze 4

Ale nie moja wina,że się najpierw śpieszyłam i podjechałam do pl.Wilsona metrem, a potem była burza (bo jak lavinka idzie na rower to musi być burza) i musiałam zwiewać do domu. Nawet nie miałam niczego z kapturem, przez co woda wlewała mi się do oczu i musiałam największą zlewę przeczekać pod wiatą przystankową. 15 minut. Potem już tylko kropiło a dalej tylko z drzew. Praktycznie sucha, ale niestety z koszmarną fryzurą( od wilgoci prostują mi się włosy) dotarłam do domku i zaczytałam się w książce podróżniczej. Ciśnienie padło na pysk a ja wraz z nim. Więcej roweru dziś nie będzie... ale przynajmniej bilety kupione :)

Na liczniku Bauhausa 389km i więcej chwilowo nie będzie bo z Dziuńkiem wyjeżdżamy w góry. Trza przewietrzyć góralka :)


Komentarze
lavinka
| 08:27 sobota, 8 sierpnia 2009 | linkuj Sierpień jet chyba bardziej upalny, w górach co prawda na nas popadało przez 3 dni,ale góry to góry ;) W Łodzi może będę drugi raz pod koniec sierpnia, zobaczę czy przelewy zaległe dojdą. Jak nie, to we wrześniu może :)
El kondor | 13:27 sobota, 1 sierpnia 2009 | linkuj Witaj Lavinka! Słyszałem i widziałem na blogu mojego sasiada, że odwiedziłaś byłaś moje "piękne" miasto. No i jakie wrażenia? Szkoda że sie nie mogliśmy zobaczyć, bo ja akurat byłem daleko od Łodzi. A co do deszczu, to lipiec tego roku był pod tym względem dla cyklistów najgorszy od wielu lat - prysznic miałaś gwarantowany prawie codziennie, dlatego ja niestety z powodu niepewnej aury kilka wycieczek rowerowych zamieniłem na samochodowe - ze względu na wspaniałą rzecz jaka jest dach w samochodzie. Miejmy nadzieję, ze sierpien będzie suchy.
lavinka
| 21:40 wtorek, 28 lipca 2009 | linkuj Eee, nie ma co się kryć, przynajmniej kolejna burza zaliczona w tym roku(i tak mniej niż w zeszłym roku). Dobrze,że przeczekałeś ulewę na przystanku :)
meteor2017
| 21:38 wtorek, 28 lipca 2009 | linkuj Trzeba było odczekać i po powrocie z gór cichaczem wrzucić... nikt by wtedy nie zauważył ;-P
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa tbree
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]