Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 49807.70 kilometrów w tym 8374.46 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Bliskie wycieczki 3 stopnia

Dystans całkowity:11588.80 km (w terenie 1337.90 km; 11.54%)
Czas w ruchu:831:32
Średnia prędkość:13.94 km/h
Maksymalna prędkość:33.30 km/h
Suma kalorii:26331 kcal
Liczba aktywności:1415
Średnio na aktywność:8.19 km i 0h 35m
Więcej statystyk
  • DST 5.59km
  • Czas 00:23
  • VAVG 14.58km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 2x

Środa, 19 września 2018 · dodano: 19.09.2018 | Komentarze 0

Powrót dookoła, bo na naszej trasie podcinali gałęzie topolom, a poza tym jeszcze kółko, by obejrzeć, w której ławce złamała się deska. Pogoda iście lipcowa, ale sądząc po prognozach, po weekendzie zrypie się istotnie.

  • DST 5.26km
  • Czas 00:19
  • VAVG 16.61km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 2x

Poniedziałek, 17 września 2018 · dodano: 18.09.2018 | Komentarze 0

Dzisiaj atrakcją dnia była mega wielka larwa nie wiadomo czego i dwie larwy biedronki.




  • DST 6.81km
  • Czas 00:25
  • VAVG 16.34km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 2x i na dworzec

Piątek, 14 września 2018 · dodano: 15.09.2018 | Komentarze 0

Standardzik piątkowy. Czuć już jesień, rano było mokro, ale tylko kilka kropel spadło. Popołudniu już cieplutko, ale to ostatnie tchnienie lata, coś czuję.

  • DST 2.66km
  • Czas 00:10
  • VAVG 15.96km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 1x

Czwartek, 13 września 2018 · dodano: 13.09.2018 | Komentarze 0

Dzisiaj tylko jeden kurs, bo rano Kluska pojechała na hulajnodze, a ja per pedes. A popołudniu zabrał ją rowerem tata, bo ja musiałam zostać na zebraniu.

  • DST 5.61km
  • Czas 00:21
  • VAVG 16.03km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 2x

Środa, 12 września 2018 · dodano: 12.09.2018 | Komentarze 5

Dziś standardzik, bo upał popołudniu i nigdzie się nam nie chciało jechać, tylko Kluska długo bawiła się na zacienionym placu zabaw pod przedszkolem.

  • DST 8.19km
  • Teren 0.60km
  • Czas 00:32
  • VAVG 15.36km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola i do ekoparku

Wtorek, 11 września 2018 · dodano: 12.09.2018 | Komentarze 4

Wreszcie uprażyłam kawę. 


A to widok z ekoparku, tym razem byliśmy w trójkę i nieco dłużej.


Połowa siłowni. Uwielbiam siłownie plenerowe i czasem też sobie poćwiczę.

A to nasz stolik jedzeniowy.

Śliskie szachy. Figury znalazłyśmy w budynku z toaletami, ale obsługa akurat gawędziła z strażą miejską, więc się nie chciałyśmy narzucać.

Do piłkarzyków mieliśmy swoją kulkę.


Są też stoły do gry w pingla.



  • DST 8.15km
  • Teren 0.60km
  • Czas 00:33
  • VAVG 14.82km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola i nowego ekoparku

Poniedziałek, 10 września 2018 · dodano: 10.09.2018 | Komentarze 2

W weekend oficjalnie oddano do użytku świeży, pachnący chemią nowy plac zabaw, na który od dawna czekaliśmy (wcześniej rządził tu lumpenploretariat i psie kupy). Pojechałyśmy skrótem lavinki, Kluska się nawet pytała, czy jeśli jedziemy skrótem, to będzie szybciej... no cóż, skróty moje i Meteora nie zawsze są szybsze, ale na pewno z przygodami. Tym razem nas trochę przetyrtało po gruzie. Co do placu zabaw - jest moc, ale nagrzewający się sztuczny tartan mocno capił, więc starałam się, by Klusek nie siedział na nim wtedy, gdy słońce mocno świeciło.

Istniejący tu wcześniej plac zabaw wrzucili w piaskownicę. Dobrze, bo z trawy dawno temu zrobiło się klepisko. Ale go nie wyremontowali i co było popsute, nadal zostało.

Reszta za to prima sort jak na warunki prowincjonalne.

Kącik muzyczny na miejscu starego żullasku.



Kluska trochę się zakręciła i była dosłownie wszędzie, a potem mnie szukała. Dzieci było mnóstwo, ale na szczęście z daleka było ją widać.



Kosze na śmieci są żabki albo delfinki.


Górka


Chyba ją podwyższyli jak na mój gust.



  • DST 4.20km
  • Czas 00:15
  • VAVG 16.80km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na dworzec po Klu

Niedziela, 9 września 2018 · dodano: 09.09.2018 | Komentarze 0

Tym razem bez Meteora, katar złapany od Kluski nadal go trzyma. Kluska w zasadzie zdrowa, jak patrzę. Więc jemu też powinno niedługo przejść. Mnie jakimś cudem ominęło, może przez te liczne zioła, któe ostatnio popijam oprócz zielonej herbaty (między wieloma innymi pokrzywę, dziurawiec, mimozę i miętę). :)

  • DST 9.35km
  • Czas 00:33
  • VAVG 17.00km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

3x do przedszkola i na dworzec

Piątek, 7 września 2018 · dodano: 08.09.2018 | Komentarze 0

Trzy razy, bo rano zapomniałam czapki od słońca dla Kluski i po odstawieniu jej do sali zrobiłam jeszcze jedno kółko.

A kawa cały czas się robi, tym razem rozdrobniona i zmielona. Lekko pachnie, takich jakby orzechem, ale nie do końca. W smaku gorzkawa, może za krótko moczyliśmy jednak. Albo po uprażeniu zrobi się lepsza.






  • DST 5.45km
  • Czas 00:22
  • VAVG 14.86km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola i z powrotem przez sklepy

Środa, 5 września 2018 · dodano: 05.09.2018 | Komentarze 0

Po przedszkolu poszłyśmy pooglądać, co tam fajnego w sklepach z ciuchów rzucili czyli miałyśmy babskie wyjście na miasto. ;) Kiedy miałyśmy już wracać, Kluska zauważyła ogromną granatową chmurę przed nami. Eee, taka tam chmurka, jedziemy w jej kierunku. Jakież było moje zdziwienie, gdy zaczęło z niej kapać, gdy podjeżdżałyśmy pod dom. No dobra, ale co tam kapanie. A jak weszlyśmy na górę, to się okazało, że jest ogromna zlewa i cudem uniknęłyśmy utopienia. Grunt to mieć fart w życiu. ;)