Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 49787.63 kilometrów w tym 8371.86 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Dalsze wycieczki po klopoty

Dystans całkowity:27267.96 km (w terenie 5416.48 km; 19.86%)
Czas w ruchu:1752:09
Średnia prędkość:15.56 km/h
Maksymalna prędkość:41.70 km/h
Suma kalorii:56985 kcal
Liczba aktywności:639
Średnio na aktywność:42.67 km i 2h 44m
Więcej statystyk
  • DST 3.61km
  • Teren 0.20km
  • Czas 00:24
  • VAVG 9.02km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do ekoparku

Środa, 4 sierpnia 2021 · dodano: 05.08.2021 | Komentarze 0



  • DST 22.46km
  • Teren 0.40km
  • Czas 01:42
  • VAVG 13.21km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do Komorowa i do ekoparku

Poniedziałek, 14 czerwca 2021 · dodano: 15.06.2021 | Komentarze 2

Rundka do Komorowa na egzamin Kluski i powrót przez Brwinów i mikro ogród botaniczny.



Brwinów
























  • DST 33.47km
  • Teren 8.00km
  • Czas 02:04
  • VAVG 16.20km/h
  • VMAX 26.80km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Po lesie radziejewskim i rundki do ekoparku

Piątek, 11 czerwca 2021 · dodano: 12.06.2021 | Komentarze 2

Mieliśmy na jeden dzień podjechać na rajd radziejewski, ale Klusek pod samym obozem dostał ataku paniki "ja jestem najmłodsza, buuu", no i wróciliśmy dookoła do domu (bo na trasie rozłożył się sprzęt do ścinek). A potem jeszcze wieczorem rundka do ekoparku na testowanie nowego roweru Kluski. Podobny rozmiar, natomiast jakby jakościowo bardziej sprawny i do terenu.








  • DST 14.08km
  • Teren 7.00km
  • Czas 01:24
  • VAVG 10.06km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Wycieczka do Jesionki

Wtorek, 8 czerwca 2021 · dodano: 08.06.2021 | Komentarze 2

Dwie laski, czwórka dzieci (dwoje na rowerach, dwoje w przyczepce), oczywiście najbardziej problematyczne i jęczące moje Klusię. Dałyśmy radę, ale było ciężko. Miał być z nami Tomi, ale zastrajkował z powodu upału. Już na samym starcie pojawiła się awaria, Marcie odpadł pedał. Ale na szczęście w moich nowych kluczach rowerowych jest końcówka do dokręcania pedałów i dzięki temu w ogóle wycieczka doszła do skutku. Po 2 kilometrach Kluska się obraziła, zatrzymała i schowała w lesie, nie mogłam jej znaleźć i krążyłam tam i z powrotem 4 kilometry. Ale w końcu wylazła z lasu i dalej było już z górki. Najpierw odwiedziny wywróconego drzewa, potem jeziorko i do domu odpocząć. Dostałyśmy spaghetti i pojechałyśmy pociągiem do Żyrka z powrotem (4km z tej wycieczki to jazda tam i nazad dom-dworzec). Kluska potrzebuje rower mtb, zdecydowanie. Mieszczuch się na szyszkach nie sprawdza wcale.

Łosie jeziorko



Ślicznik pokazuje temperaturę nieludzką...

Miałyśmy kwadrans do pociągu, to Klusię zaległo w lesie obok peronu.




  • DST 18.44km
  • Teren 7.00km
  • Czas 01:17
  • VAVG 14.37km/h
  • VMAX 25.50km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na ognicho i rój pszczół

Środa, 2 czerwca 2021 · dodano: 03.06.2021 | Komentarze 3

Na to samo miejsce co zwykle. Tylko w połowie pobytu, po spacerze z Kluską zauważyłam bzyczący rój nad naszymi głowami i postanowiliśmy się ewakuować, by nie kusić losu. Zmieniliśmy miejscówkę na taką przy szałasie, który znalazłam parę lat temu. Strasznie byle jak zrobiony, od razu widać, że nie nasz. ;)












Kolejne fotki spacerowe







Rój i zmiana miejscówki.




Dziecko w paprociach


Szałasocoś





  • DST 23.24km
  • Teren 13.00km
  • Czas 01:36
  • VAVG 14.52km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na bagienko

Niedziela, 30 maja 2021 · dodano: 30.05.2021 | Komentarze 2

W połowie drogi zorientowałam się, że nie mam karty w aparacie, więc została mi komórka... no ale zawsze coś. Łupienie skrzynki Werrony na bagienku, łapanie zasięgu internetu, by obsłużyć e-maila do klientki (okazało się, że pliki poszły na zły mail i trzeba było je przesłać ponownie na właściwy, w końcu poszłam na drogę, bo w lesie był problem), łażenie po suchszej grobli i przeczekiwanie deszczu w namiocie (ja).
Po drodze Kluska czytała komiks z Tintinem, zaczęliśmy Dzień Dziecka ciut wcześniej z okazji bojkotu zbiórki rowerowej (cytat z Kluski: "nie jadę, zamordują mnie"). 


Trochę nam pomogły bobry tamą ;)










Kluska znalazła żuka giganta. Miał ponad 3cm.


Bagno kwitnie







Kluska wróciła z bagien nieco mokra, zapasowa koszulka nawet pasowała. Bo logo OC.

Składanie namiotu





  • DST 19.11km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:16
  • VAVG 15.09km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do szałasu pana Mariana

Czwartek, 27 maja 2021 · dodano: 27.05.2021 | Komentarze 3

Po dłuższej przerwie odwiedzamy stare śmieci, robimy małe porządki. W tym roku bardziej mokro, to na głazie znów pojawił się mech. Komarów o dziwo brak, za to mrowie much. Ale zastawiliśmy na nie pułapkę, trochę nieświadomie. Wszystkie zleciały się do tarpu, więc wystarczyło nie siedzieć pod nim za długo, a poza już było dziadów mniej. Z innych rzeczy: drzewo dobrych pomysłów nadal działa, zadaje się mu pytania i odpowiada właściwie. :D

Sezon na konwalie








Drzewo dobrych pomysłów działa!


Słonik na mnie spadł. Na szczęście curculio ;)







Drzewko wołające bez ustanku: żryyyć! Mamo! Jeść! Kupa!



Drugi etap to wycieczka do najstarszego dębu w okolicy, 4,5m w obwodzie. Na moje oko może mieć ponad dwieście lat. Nie zmieścił mi się w kadrze, bo albo bym musiała wejść w kajzerki, znaczy się w pszenicę, albo ludziom do grilla, który smrodzili opodal (chyba im coś rozpałka nawaliła).


Trzeci etap to łączka.





  • DST 44.70km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:46
  • VAVG 16.16km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do Guodziska

Poniedziałek, 24 maja 2021 · dodano: 25.05.2021 | Komentarze 7

Kontunuujemy plany odwiedzania cywilizowanych miejsc. Najpierw trzeba znaleźć czyste i niedziurawe (no, prawie bez dziur) spodnie dla Kluski. No, jak już się udało, to pajechalim. Skrótem przez Międzyborów i Jaktorów. Po drodze dłuższy postój nad Pisią Tuczną w tak zwanym "Wietnamie". W Grodzisku siedzimy chwilę na placu planetarnym z kulami, a potem idziemy na zwykły plac zabaw, taki z wrzeszczącymi dzieciakami. ;) Udaje się nawet odbyć spotkanie towarzyskie, co jak na naszą trójkę razem jest wydarzeniem. Wracamy tak samo z długim postojem po drodze. 



Bardzo stara topola biała. Na oko ma ponad 50 lat.



To coś miało 2 milimetry i biegło. :)


Plac



Planeta Salceson

Jowisz




I Park Skarbków




  • DST 22.15km
  • Teren 17.50km
  • Czas 01:42
  • VAVG 13.03km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na zbiórkę i do lasu

Niedziela, 23 maja 2021 · dodano: 23.05.2021 | Komentarze 2

Jedziemy na zbiórkę z myślą, że trzy godziny, no trzy i pół, bo jakaś impreza plenerowa ma być z okazji spotkania całej drużyny. A tu wyszło pięć godzin. Ojeja. Pięć godzin lasu. Fajnie. Meteor poszedł robić serwisy dwóch skrzynek, ja sobie wlazłam na ambonę, potem jeszcze na miejscu odbioru dziecka siedzieliśmy ponad godzinę. Martwiąc się, że daliśmy Klusce za mało jedzenia na tyle czasu. ;)





















Dziecko się ładuje ;)







  • DST 50.40km
  • Czas 03:03
  • VAVG 16.52km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do Parku Bajka

Piątek, 21 maja 2021 · dodano: 21.05.2021 | Komentarze 4

W zeszłym roku nie wyszło, to w tym roku nadrabiamy pielgrzymkę do Błonia, a raczej do Parku Bajka. Po drodze robimy długi postój nad Pisą Tuczną. W parku tym razem działa duża zjeżdżalnia i fabryka piasku, za to nie działa orczyk i fontanna. ;)































Powrót przez ten sam mostek. :)