Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 49807.70 kilometrów w tym 8374.46 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 31.22km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:30
  • VAVG 12.49km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wyprawa na Warmię - dzień drugi

Wtorek, 7 sierpnia 2007 · dodano: 07.07.2010 | Komentarze 0

Tak jak przypuszczałam pogoda popsuła się zupełnie. Kiedy deszcz przestał trochę padać pojechaliśmy zwiedzać okolicę w tym Stryjewo. Mieliśmy jechać do Bredynek ale skręciliśmy nie tam gdzie trzeba i wylądowaliśmy w lesie a potem przez pomyłkę w tym samym miejscu. Zrobiliśmy w tył zwrot i szosą pojechaliśmy do Biskupca. Znalazłam informację turystyczną, gdzie dowiedziałam się gdzie jest kafejka internetowa(sklep samochodowy na samym rogu rynku). Zimno było pioruńsko, ale mokro jeszcze bardziej. Na dodatek wiało,że bez kaptura(dokładniej dwóch kapturów), nie dało się jechać. W kafejce byłam tylko 10 minut, bo nie wpuszczają z rowerami. Powrót. Ledwo się doczłapałam. Tym razem lewe kolano odmawiało posłuszeństwa.
Gospodyni się zlitowała i zrobiła nam parę kanapek i ciepłą herbatę. Po ogrzaniu się doszłam do wniosku,że jeszcze gdzieś pojadę. Padło na las i drogę do Stryjewa wokół jeziora. W Stryjewie próbowałam zrobić zdjęcie źrebakowi i pogoniła mnie klacz. Szybko dojechałam do wsi Węgoj i jezioro Węgoj, dalej wieś Łabuchy i odkryty przypadkiem kościół, no i wreszcie konie, które dały się sfocić.
Oba kolana bolały mnie przez całą noc.

  • DST 13.60km
  • Czas 01:00
  • VAVG 13.60km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wyprawa na Warmię - dzień pierwszy

Poniedziałek, 6 sierpnia 2007 · dodano: 07.07.2010 | Komentarze 0

Znalazłam zeszyt z zapiskami - to działam. Niestety mam spisane tylko kilometry, bez czasu - czas będę podawać orientacyjny.

Słońce zbudziło nas (mnie i brata mego Finia) o świcie. Dobrze - choć jeden dzień będzie słoneczny. Na dworzec jechaliśmy o metra pl.Wilsona (wtedy reszta stacji nie była gotowa-przyp.aut.)i dalej metrem do centrum. Pociąg do Olsztyna miał nowoczesny przedział dla rowerów. Siedzieliśmy przy stoliku! Brakowało tylko telewizji internetu ;) Mimo to mieliśmy 15 minut spóźnienia i przez to o zwiedzaniu Olsztyna mogliśmy zapomnieć. Pociąg do Biskupca miał już wagon dla rowerów standardowy - podzielony na pół, zamiast luster - szyba. Ledwo się tam wgramoliliśmy. Jechaliśmy może 40 minut. W Biskupcu wysieliśmy tylko my. Ten zaraz ruszył i po chwili zostaliśmy na peronie zupełnie sami.
W międzyczasie zorientowałam się,że przedni hamulec obciera o felgę. Coś tam pomacaliśmy i się samo naprawiło. Pokrążyliśmy po Biskupcu i obraliśmy kierunek na Dębowo(droga na Reszel - ul.Kościuszki). Na miejscu (gosp.agroturystyczne) byliśmy w 40 minut, może krócej.
Domek malutki, gospodarstwo spore. Krówki, kozy, świnki, krowy. Dostęp do jeziora i po sąsiedzku las.
Wieczorem poszliśmy jeszcze na spacer do lasu i odkryliśmy w nim małe jeziorko (nie było go na mapie).

  • DST 10.00km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:00
  • VAVG 10.00km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mapę wycieczki można obejrzeć

Sobota, 30 czerwca 2007 · dodano: 28.04.2008 | Komentarze 0

Mapę wycieczki można obejrzeć tu:



Wyprawa w kierunku do fortu Wawrzyszew i góry śmieciowej na Bemowie...Zaczynam na osiedlu Wawrzyszew, potem Chomiczówka. Powrót Arkuszową i Wólczyńską.