Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 49787.63 kilometrów w tym 8371.86 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Bliskie wycieczki 3 stopnia

Dystans całkowity:11577.33 km (w terenie 1337.10 km; 11.55%)
Czas w ruchu:830:37
Średnia prędkość:13.94 km/h
Maksymalna prędkość:33.30 km/h
Suma kalorii:26331 kcal
Liczba aktywności:1413
Średnio na aktywność:8.19 km i 0h 35m
Więcej statystyk
  • DST 6.56km
  • Czas 00:21
  • VAVG 18.74km/h
  • Kalorie 139kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

171/365

Sobota, 21 czerwca 2014 · dodano: 21.06.2014 | Komentarze 1

Tym razem w ciągu dnia, bo Klusię postanowiło jednak usnąć przed 15 tą i miałam wolne dwie godziny. A może nawet dłużej. Więc po drodze wstąpiłam do Lidla i kupiłam banany, ogórka, cukinię oraz rogaliki. Mnią. Pomyśleć, że ludzie zazwyczaj taki dystans jada samochodem, bo to daleko. A ja normalnie poszłabym do Lidla piechotą, ale skoro miałam jeździć codziennie, to rower w zasadzie jest tylko "na siłę". A i tak wracałam dookoła, bo przy tej pogodzie mi się idealnie jeździło :) To jest chyba różnica między jazdą samochodem a rowerem. Samochodem jedzie się jak najkrócej, rowerem jak najprzyjemniej :)

  • DST 17.82km
  • Teren 6.90km
  • Czas 01:13
  • VAVG 14.65km/h
  • VMAX 21.50km/h
  • Kalorie 382kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

171a/365

Sobota, 21 czerwca 2014 · dodano: 21.06.2014 | Komentarze 5

Wyszło słońce po obiedzie, spontaniczna akcja rowerowa. W to samo miejsce co ostatnio, żeby wybiegać Kluskę. Mieliśmy nadzieję, że jak się wybiega to pójdzie spać. Taaa, pewno. Nie ma nic za darmo. Ponad 2 godziny spokoju w dzień = oglądanie filmów z Frankiem Bałwankiem, Offcą i mamusią i tatusiem do późnych godzin nocnych.






  • DST 2.83km
  • Czas 00:11
  • VAVG 15.44km/h
  • VMAX 18.50km/h
  • Kalorie 60kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

170/365

Piątek, 20 czerwca 2014 · dodano: 20.06.2014 | Komentarze 0

Marnie ostatnio trasowo, bo pogoda niepewna, ICM bezczelnie kłamie, że lać będzie, a nie leje. W każdym razie nie u nas. A jeśli już, to nie wtedy, gdy ICM mówi. No i przez to Kluska tylko per pedes robi kilometry. Dziś próbowała biegać po czynnym parkingu, omal nie wpadła pod rower jednej pani, a potem nie chciała wyjść z cukierni, bo źli ludzie postawili tam kącik z kredkami i ona tam z zamkniętymi oczami potrafi trafić. Do tych kredek znaczy. Przypomniała sobie wracając, już na schodach. Zawróciła z wycieczki na plac zabaw i zgarnęła mnie z powrotem na dwór. Próbowałam perswadować powrót, ale metody pokojowe nie działały. W końcu gdy sie dorwała do kontaktu - wyniosłam siłą. Mam o jedną kępkę włosów mniej, ale Kluskę do domu dowlokłam ;)

Rowerowo nuda, takie tam kółko po okolicy po 22 zrobione. Cisza, spokój, chyba faktycznie Werrona ma rację, że jakieś mecze są.


  • DST 7.31km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:24
  • VAVG 18.27km/h
  • VMAX 23.00km/h
  • Kalorie 153kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

169/365

Czwartek, 19 czerwca 2014 · dodano: 19.06.2014 | Komentarze 6

Dla odmiany podżyrardowskie zadupia. Wszyscy chyba chlają, bo pusto i głucho.


  • DST 5.36km
  • Teren 0.25km
  • Czas 00:20
  • VAVG 16.08km/h
  • VMAX 21.50km/h
  • Kalorie 118kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

168/365

Środa, 18 czerwca 2014 · dodano: 19.06.2014 | Komentarze 2

Zaległy wpis dodaję dzień później. Wczoraj padłam na pyszczek biegając za Klusięciem. Przyjemny czerwcowy wieczór, oby więcej takich na rowerze. ;)



  • DST 5.34km
  • Czas 00:18
  • VAVG 17.80km/h
  • Kalorie 113kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

167/365

Wtorek, 17 czerwca 2014 · dodano: 17.06.2014 | Komentarze 2



  • DST 2.10km
  • Czas 00:06
  • VAVG 21.00km/h
  • Kalorie 43kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

165/365

Niedziela, 15 czerwca 2014 · dodano: 15.06.2014 | Komentarze 0

Znowu mnie to spotkało. Nadmiar pracy i wczorajszy Klusek - Marudek sprawiły, że zapomniałam pojechać rowerem. Mam trochę zapasu z wycieczek poprzednich, bo zdarzały się dwie dziennie (będę musiała zmienić numerację), ale wychodzi na to że się nie udało jeździć codziennie. No trudno. I tak uważam że to było niezłe jeździć codziennie przez prawie pół roku. Oczywiście nadal staram się jeździć. Dziś kółko po okolicy, bo robota nadal czeka. Skorzystałam z drzemki Kluski i babci na miejscu.

Trasa w kształcie butli.


  • DST 1.10km
  • Czas 00:06
  • VAVG 11.00km/h
  • Kalorie 24kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

164/365 Do sklepu

Piątek, 13 czerwca 2014 · dodano: 13.06.2014 | Komentarze 2



  • DST 4.91km
  • Czas 00:17
  • VAVG 17.33km/h
  • VMAX 21.00km/h
  • Kalorie 104kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

163/365 Pełnia

Czwartek, 12 czerwca 2014 · dodano: 13.06.2014 | Komentarze 3

Księżyc wschodził jak maślana bułeczka, a ja machnęłam kółko pod wieczór czujac, że Kluska przez północą nie zaśnie. A jużci, usnęła o 00:30.


  • DST 8.29km
  • Czas 00:31
  • VAVG 16.05km/h
  • VMAX 24.00km/h
  • Kalorie 182kcal
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

162/365

Środa, 11 czerwca 2014 · dodano: 11.06.2014 | Komentarze 3

Wyszło trochę dłużej niż planowałam, bo pod ksero zorientowałam się, że spakowałam nie ten skoroszyt i dokumenty do zusu zostały w domu. Więc abarot. Na schodach spotkałam Tomiego i Kluskę wracających ze spaceru. A chciałam wrócić przed nimi. No to pojechałam dalej do innego ksero, bo nie lubię w kółko tą samą trasą jeździć. W zusie kolejka straszliwa, jak nigdy. Ale może to dlatego, że dziś 11ty. Po zusie myk do H&Mu po pirackie bodziaki dla Kluski (takie bez ramiączek, na upał). Przy okazji trafiłam jej marynarskie spodenki. Potem znów myk do innego sklepu po pieluchy. Ponieważ wyczerpałam już całkowicie pojemność jednej sakwy (nie brałam drugiej), to wróciłam do domu. Mimo wyduglania 1/3 butelki mineralki pod ostatnim sklepem nadal czuję się odwodniona. A miało być już chłodniej!

Czas z endomondo się nie liczy, kilka razy zapomniałam go zapauzować i chyba mi policzył wizytę w zusie jako ruch.