Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 49807.70 kilometrów w tym 8374.46 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 1.56km
  • Czas 00:15
  • VAVG 6.24km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spacerkiem do Włoch

Piątek, 18 września 2009 · dodano: 18.09.2009 | Komentarze 2

Z cyklu: Klub Pieszego Rowerzysty. Metro,pociąg i spacrek po kesza.

  • DST 18.86km
  • Czas 01:17
  • VAVG 14.70km/h
  • VMAX 28.00km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Połowicznie udana wycieczka

Środa, 16 września 2009 · dodano: 17.09.2009 | Komentarze 2

Połowicznie, bo nie znalazłam drzewa z keszem. Niby wiadomo gdzie był,ale żadne drzewo go nie przypominało.

A połowicznie udany, bo zakończony pokazem zdjęć z wyprawy Tomiego do Francji 9sierpniowej). Wmiedzyczasie był pokaz tańca w ogniu na Foksal



A, trasa. Po Bielanach cieżkami i asaltami dalej Podleśną(koniec remontu przy Gwiaździtej i przejechanie po ciepłym asfalcie) a potem ścieżką wzdłuż Wisły do Poniatozczaka i dalej znów nie odnalezienie kesza(tym razem przez Tomiego). Do knajpy na Foksal lecieliśmy chodnikiem obok fioletowego roweru,co stoi przed posternkiem Straży Miejskiej od stycznia.

Dziuńkowi stukło od zarania(kupienia licznika 2 lata temu) 3400km

  • DST 76.59km
  • Teren 20.00km
  • Czas 04:49
  • VAVG 15.90km/h
  • VMAX 32.00km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ekspedycja do Góry Grabarki cz.II

Niedziela, 13 września 2009 · dodano: 13.09.2009 | Komentarze 4

Trasę wrzucę później, bo padam z nóg.


Apdejt: Trasa wycieczki nazanej roboczo"Rowery zza Buga 2"

Wojtkowice Dady - Wojtkowice Glinna - Kobyla - Głęboczek - Granne - Osnówka - Arbasy Duże - Wierzchuca Nagórna - Putkowice Nadolne - Minczewo - Drohiczyn - Zajęczniki - Klekotowo - Ogrodniki - Wólka Nadbużna - Turna Mała - Anusin - Kudelicze - Homoty - Pawłowicze - Oksiutycze - Szumiłówka - Grabarka - kesz: OP11E9 - Wakułowicze - Sycze >>> Siedlce >>> Warszawa

Tyle że z pięknego miejsca po którym rano przegalopowały krowy pojechaliśmy do Drohiczyna a stamtąd do góry Grabarki. Z przygodami ;)



Drohiczyn (guma nr 1 tego dnia)


Guma nr 3 (drugiej nie mam sfoconej)


Góra Grabarka





Na liczniku 3381km

  • DST 67.81km
  • Teren 4.00km
  • Czas 04:13
  • VAVG 16.08km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ekspedycja do Góry Grabarki cz.I

Sobota, 12 września 2009 · dodano: 13.09.2009 | Komentarze 0

Trasę wrzucę później, bo pamiętam tylko że jedliśmy Pizzę w Ciechanowcu ;)

Apdejt: Trasa wycieczki nazwanej roboczo "Rowery zza Buga 1"

Warszawa Włochy >>> Warszawa Wschodnia - Warszawa Wileńska >>> Małkinia Górna - Małkinia Mała - Boreczek - Rytele Święckie - Rytele-Wszołki - Rytele Suche - Rytele Oleczny - Wólka Rytelska - Nur - Kamionka Nadbużna - Kossaki - Murawskie Nadbużne - Myślibory - Ślepowrony - Zaszków - Kozarze - Ciechanowiec - Tworkowice - Wojtkowice Stare - Wojtkowice Dady (tu ToMi założył kesza: OP1F80)

No dobra, jechaliśmy pociągiem do Małkinii w 9 osób (skbp) a stamtąd rowerami w kierunku Bugu.



No i dotarliśmy wreszcie do tego Ciechanowca, gdzie jest fajny skansen z wiatrakiem.

Nocowaliśmy na brzegu Nurca u ujścia rzeczki na P czyli Pełchówki, nie mylić z Pchełkówką ;)



Na liczniku 3304

  • DST 1.96km
  • Teren 0.30km
  • Czas 00:15
  • VAVG 7.84km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ekspedycja do Włoch - 2km

Piątek, 11 września 2009 · dodano: 11.09.2009 | Komentarze 3

Polegająca głównie na pchaniu roweru do metra i pociągu ;)

Na liczniku Dziuńka 3237km

  • DST 20.07km
  • Teren 7.00km
  • Czas 01:25
  • VAVG 14.17km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z geokretami za pan brat

Czwartek, 10 września 2009 · dodano: 10.09.2009 | Komentarze 7

Dzisiejsza wycieczka była znów geokeszowa, ale głównie po to by umieścić kreta Cobrę w Geotelu(co nie było takie proste) a potem przenieść gdzieś czerwoną strzałkę, która jest pomarańczowa. Przy okazji zdobyłam fant-kolorowy marer w kztałcie kwiatka.

Błądziliśmy z Tomim po Bielanach, po Lesie Bielańskim i trochę po okolicy Fortu Bema. Mieliśmy dużo siły po kisielu owocowym.

Licznik 3235

  • DST 31.11km
  • Teren 2.50km
  • Czas 02:23
  • VAVG 13.05km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pojechałam do Włoch

Niedziela, 6 września 2009 · dodano: 06.09.2009 | Komentarze 4

A właściwie do Włochów, obok Ursusa. Też nic nie było. W ogóle ostatnio same nudy na wycieczkach, tylko nie wiem czemu pół karty na aparacie mam zapełnionej(kiedy ja to obrobię?). ;) Kawałek tylko trzeba było przejechać przez Ursus, bo chcieliśmy jednego kesza z Tomim znaleźć, ale pogoda lepsza to i tłum był w parku. Inną razą.
Włochy nie zatrzymały nas dlugo, pognaliśmy na skróty przez tory na Bemowo, do fortu Chrzanów. Po kesza i porobić zdjęcia, bo mam słabość do fortów.

A dalej po Jelonkach szukaliśmy ulicy której nie ma(a poniekąd była, tyle że w szczątkowej formie), potem oglądaliśmy piekarnię która wyglądała jak garaż. Bardzo wykwintny garaż z XIXwieku i przy okazji naprawiliśmy połamanego kesza ;)
Potem była piękna membrana czyli zadaszenie amfiteatru na Jelonkach i zaraz potem popsucie kesza, bo wpadł do dziury i nie chciał wyjść.
Wróciłam Lazurową, Radiową, Powstańców Śląskich i dalej przez Chomiczówkę do domku.

Dziuniek ma na liczniku 3215km.

  • DST 31.41km
  • Teren 2.00km
  • Czas 03:00
  • VAVG 10.47km/h
  • VMAX 22.00km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

W Ursusie nie ma nic ciekawego

Sobota, 5 września 2009 · dodano: 05.09.2009 | Komentarze 0

Skoro tak, to kompletnie niczego dziś nie widziałam. Nie widziałam helikoptera na garazu. Nie widziałam szkunera na rusztowaniu przy fabryce. Nie widziałam też ulicy Plutonu Torpedy ani Garfielda na lecznicy weterynaryjnej. Nie widziałam również mostu na polu cebuli ani wiatraka miedzy domami jednorodzinnymi. Obolałego kolana nie leczyłam w kamiennym kręgu energetycznym i nie zaplątałam się w linach na placu zabaw.

Nie łaziłam też po ogromnej fabryce traktorów, w której nie było ani jednego traktora. W ogóle nic się nie działo ;)

Na liczniku Dziuńka 3183km. Jak on to robi, nie wiem :)

  • DST 4.96km
  • Czas 00:14
  • VAVG 21.26km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bułka przez bibułkę.

Środa, 2 września 2009 · dodano: 02.09.2009 | Komentarze 2

Kolejna wyprawa po bułki i mleko, tym razem w całości po ścieżce rowerowej. Tylko 4 razy musiałam dzwonić na pieszych na ścieżce, to naprawdę mało na ten odcinek ;) Załadowana w torbę i siatę(ekologiczną, płócienną) ledwo wtarabaniłam się na schody i do windy. Muszę kupić nareszcie tę sakwotorbę na ramię do mocowania na bagażniku....

Na liczniku Bauhausa tylko kilometra brakuje do 400. Dzielna bestia :)

  • DST 30.25km
  • Teren 6.00km
  • Czas 01:58
  • VAVG 15.38km/h
  • VMAX 24.00km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka geokeszowa

Wtorek, 1 września 2009 · dodano: 01.09.2009 | Komentarze 5

Tym razem zamiast turystycznie jeździliśmy z Tomim keszowo, czyli szukaliśmy skarbów. Co ciekawe w jednej ze skrzynek, w środku lasu, trafiła się nam darmowa butelka z alko. Wymieniliśmy na inne fanty i buteleczka powędruje w inne miejsce(o ile wujcio Tomi jej nie wypije) ;)))

Trafiłam certyfikat. Co prawda ktoś już te krzynkę znalazł, ale certyfikat zostawił, to wzięłam na pamiątkę(i wzór w razie potrzeby utworzenia własnej skrzynki)


Jeździliśmy kawałek po północnych Bielanach czyli Młocinach. Kilku skrzynek nie znaleźliśmy ale i tak 6 czy 7 udało się odwiedzić.

Grunt,że pierwsze kilometry zaliczone. Forma wróciła, wszystko gra.

Na liczniku Dziuńka 3152km.