Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 49842.62 kilometrów w tym 8385.96 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 63.50km
  • Teren 3.00km
  • Czas 03:59
  • VAVG 15.94km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łodziowanie po keszach III

Poniedziałek, 19 października 2009 · dodano: 20.10.2009 | Komentarze 3

III dlatego,że II było piesze(ok.22km), kedy to poczułam,że za chwilę moje stopy się odłączą a ja będę musiała chodzić bez nich. Trochę pomogło zabranie plecaka przez Tomiego pod wieczór(ważył sporo przez ceramiczne podstawki zabrane z Łódź Design).
Niemniej chodzić to ja nie powinnam, tylko pedałować ;)

W poniedziałek mieliśmy jechać na zachód dość długo, ale dotarliśmy na przedpola Brzezin, gdzie okazało się,że Huann musi wracać do domu a my z Tomim pchać się na pociąg przedkoluszkowy(co się udało z półgodzinnym zapasie w Gałkówku, ale poczekalnia czynna od 6 do 14 takoż kasa).
Po drodze było sporo zjazdów i podjazdów co przy źle działających przerzutkach odczułam dotkliwie(ale było fajnie!). W każdym razie podczas tzrech dni łodziowania, odczułam każdą kosteczkę i każdy mięsień :)

Za to znaleźliśmy kilkanaście keszy i wymieniliśmy całą masę kretów i innych fantów. Mrrau :)

  • DST 66.31km
  • Teren 34.00km
  • Czas 04:28
  • VAVG 14.85km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łodziowanie po keszach I

Sobota, 17 października 2009 · dodano: 20.10.2009 | Komentarze 13

Czyli od Koluszek po Łódź, przez Lasy Wiączyńskie.

Z Tomim i Huanem, który przciągnął nas chyba po wzystkich gruntówkach w okolicy(niemniej warto było) :)
Nawet założyłam jedną skrzynkę pełną skarbów obok bunkra w lesie ów. A ToMi na skraju cmentarza przy wsi Gałków(czy Gałkowo czy coś).
Ledwo dotarłam na łódzką Rudę, bo mi kolana się buntowały pod koniec(trochę wina źle działających przerzutek, musowo rower do serwisu).

  • DST 2.89km
  • Czas 00:18
  • VAVG 9.63km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Deszczowe przemykanie do pociągu i metra

Poniedziałek, 12 października 2009 · dodano: 12.10.2009 | Komentarze 6

Dlatego tak mało i chyba więcej nie będzie :) Dziś będziemy wypełniać papierzyska a jutro swoje odczekamy w ZUSie. Pogoda ma być fatalno-dżdżysta, więc nie wiem czy się gdziekolwiek wybiorę na dwóch kółkach.

  • DST 68.38km
  • Teren 22.00km
  • Czas 04:44
  • VAVG 14.45km/h
  • VMAX 26.00km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Od Brwinowa po Żyrardów

Sobota, 10 października 2009 · dodano: 10.10.2009 | Komentarze 2

A tak naprawdę po lasach Podkowy Leśnej z Milanówka, bo tak sie z Tomim w efekcie spotkaliśmy. Standardowo po drodze był też bunker oraz małe chaszcze by do niego dotrzeć. 7 keszy znalezionych(z podpowiedziami).


p.s. Co prawda z innego keszowania, nierowerowego, ale jak kto chce zobaczyć na własne oczy jak to keszowanie wygląda to proszę,film instruktażowy:



  • DST 16.21km
  • Teren 8.00km
  • Czas 01:01
  • VAVG 15.94km/h
  • VMAX 24.00km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jeszcze raz

Piątek, 9 października 2009 · dodano: 09.10.2009 | Komentarze 0

Kesze odwiezione na miejsce z dnia wczorajszego. Traa właściwie ta sama, z tym że krócej w lesie Odkryłam parę skrótów.
A oto miejsce ukrycia jednego z keszy.


  • DST 17.80km
  • Teren 9.50km
  • Czas 01:07
  • VAVG 15.94km/h
  • VMAX 26.00km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień mobilnych keszy

Czwartek, 8 października 2009 · dodano: 08.10.2009 | Komentarze 3

Dziś wycieczka do lasów Bemowskich (znowu) przez Chomiczówkę. Lajcik,aż nieprzyzwoity. Ale za to 4 krzynki odnalezione. 2 przywiezione do domu, bo za duży tłum w okolicy miejsca ukrycia. Jutro rano trzeba będzie odwieźć. Grunt,że rozparcelowałam kilka kretów.

  • DST 15.27km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:59
  • VAVG 15.53km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka ratunkowa

Środa, 7 października 2009 · dodano: 07.10.2009 | Komentarze 0

A to dlatego,że 2 kesze z tzrech(nie licząc virtuala) wymagały umiejscowieenia w miejscu ukryta, ajko że jeden walał ię po trawie a drugi w igliwiu. Z Żyrardowa do Jaktorowa. Ciutkę cyklogrobbing, bo byliśmy na 2 cmentarzach.

  • DST 25.29km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:08
  • VAVG 11.85km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Brwinów Podkowa Leśna Milanówek

Poniedziałek, 5 października 2009 · dodano: 05.10.2009 | Komentarze 0

Tu i tam kręciłam się po tych trzech miejscowościach. 3kesze znalezione w Milanówku, 1 kesz założony w Brwinowie.

  • DST 20.09km
  • Teren 9.90km
  • Czas 01:22
  • VAVG 14.70km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Transatlantycka Centrala Radiotelegraficzna

Sobota, 3 października 2009 · dodano: 03.10.2009 | Komentarze 2

To był cel mojej podróży. A właściwie jej ruiny. Przy okazji przetestowałam nowe sakwy crosso. Mioooodzio. Zamontowane w końcu bez adapterów, bo te się ruszały. Ale starczyło poluzować pasek i nawet się nie telepią. Sprawdziłam na korzeniach.

Transatlantycka Stacja Radiotelegraficzna - uruchomiona 17 listopada 1923 r. na terenie gminy Stare Babice polska radiostacja o znaczeniu militarnym i cywilnym, pracująca w zakresie bardzo niskich częstotliwości VLF i umożliwiająca łączność międzykontynentalną. Jedna z największych tego typu w ówczesnej Europie.


Na chwilę obecną pozostały niemal zapomniane resztki potężnej niegdyś konstrukcji. W lesie, na północny i południowy zachód od osiedla Boernerowo, znajdują się zachowane fundamenty masztów, cewek, budki strażnicze i ruiny budynków technicznych. Ocalały też bloki mieszkalne dla personelu, przebudowane około 2000 r.

Więcej u źródła
Poza tym minęłam górę śmieciową i szukałam jeszcze 2 keszy, bez rezultatu. Raz nie znalazłam mostka, raz chyba był zakopany za głęboko, a ja nie miałam porządnej łopatki.


I chyba ślicznik mi coś kłamie z prędkością. Niemożliwe,żebym tak szybko jeździła. Popsuł się? Odległość sprawdziłam na mapie-mniej więcej się zgadza.

  • DST 39.92km
  • Teren 4.00km
  • Czas 03:25
  • VAVG 11.68km/h
  • Sprzęt Dziuniek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Olsztyn i Ukiel

Niedziela, 27 września 2009 · dodano: 27.09.2009 | Komentarze 11

Się kręciłam dziś po Olsztynie rowerowo. Miałam początkowo jakiś cyrk z licznikiem, któy się postanowił zablokować, wyzerować i liczyć mile...ale śrubokręt przemówił mu do rozsądku(chyba).

Najpierw pomyliłam drogę, bo miałam starą mapę na któej nie było wzytkich ulic. Ale trafiłam w miejce, gdzie chciałam założyć kesza. Potem na Starówkę a potem jeszcze po okolicy. Oj się najeździłam. Bo Olsztyn do płaskich nie należe, w końcu to Warmia :) No i wiało, jak to na Warmii.

edit: Obiady jadłam 2 i pół. Jeden pierogi z wiśniami pestką(pech nie opuszczał mnie do rana) i zielona herbata. Drugi to naleśniki z brzoskwiniami,ale zabrakło zielonej herbaty - to piłam cynamonową. A Pół dlatego,że zapiekanka na dworcu była okropna i musiałam pół wyrzucić. Dojadłam 7daysem,ale to nie to samo. A i ciapnęli mi z sakwy w pociągu kurtkę od deszczu. Argh. Nie wyjeżdża się z podróż 27-ego. Nigdy.

Zdjęć zrobiłam masę, ale muszę obrobić... wrzucę na blog podróżniczy kiedyś, obiecuję. Ale w kolejce czeka Beskid Niski z sierpnia :)