Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 49807.70 kilometrów w tym 8374.46 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Bliskie wycieczki 3 stopnia

Dystans całkowity:11588.80 km (w terenie 1337.90 km; 11.54%)
Czas w ruchu:831:32
Średnia prędkość:13.94 km/h
Maksymalna prędkość:33.30 km/h
Suma kalorii:26331 kcal
Liczba aktywności:1415
Średnio na aktywność:8.19 km i 0h 35m
Więcej statystyk
  • DST 5.40km
  • Teren 0.40km
  • Czas 00:23
  • VAVG 14.09km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 2x

Wtorek, 6 marca 2018 · dodano: 06.03.2018 | Komentarze 0

Do przedszkola standardową trasą z fragmentem terenowym, powrót z Kluską trochę inną trasą, CPR em i nawet kawałkiem chodnika pod oknami pracy Werrony (ruch na skrzyżowaniu był taki, że się autentycznie bałam jechać na wprost), ale niedługo potem się przetarło i wróciłyśmy na jezdnię. Temperatura rano przymrozkowa, popołudniu na plusie i to chyba sporo. Ze +4? +3 na pewno. Dlatego Klusek wylądował na swojej ulubionej rurze i trochę trwało, zanim ją namówiłam na powrót do domu. A poza tym podczas popołudniowej traski do przedszkola złapał mnie deszcz. Dziś często popadywało przelotnie, a wieczorem to nawet padał śnieg z deszczem (jak wracałyśmy z zajęć plastycznych, na szczęście z parasolką Piegowatką).








  • DST 2.58km
  • Teren 0.20km
  • Czas 00:12
  • VAVG 12.90km/h
  • Temperatura -5.0°C
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 1x

Poniedziałek, 5 marca 2018 · dodano: 05.03.2018 | Komentarze 0

Rano śliczne słoneczko, jeszcze mróz z -5 na początku, ale jak wracałam to już musiało być -4. Odczuwalna w okolicy zera. Katar mi jakby nieco mija, ale trochę w głowie łupie od przytkanych zatok. Albo to jakiś rodzaj migreny odwilżowej.

  • DST 4.20km
  • Czas 00:17
  • VAVG 14.82km/h
  • Temperatura -5.0°C
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na dworzec po Klu

Niedziela, 4 marca 2018 · dodano: 04.03.2018 | Komentarze 0

Prosty myk, my trochę za późno, pociąg trochę za wcześnie, pojawiliśmy się na peronie w momencie wjazdy pociągu.

  • DST 6.50km
  • Teren 0.20km
  • Czas 00:22
  • VAVG 17.73km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 1x i na dworzec

Piątek, 2 marca 2018 · dodano: 02.03.2018 | Komentarze 0

Rano -14, popołudniu  z -8? Dużo cieplej, ale jak staliśmy z Kluskiem na peronie, trochę wizgało i mi zmarzła twarz. Więc ją chciałam w drodze powrotnej ogrzać naciągniętym szalem, ale pociągnęłam za zły kawałek i się poddusiłam. No to musiałam się zatrzymać, zdjąć nauszniki, rozplątać pułapkę na szyi i założyć wszystko od nowa. Meteor w tym czasie zniknął na horyzoncie (nie wołałam za nim, bo miałam stanąć tylko na sekundę, hihi). Ale były i plusy, bo mi pomógł wnieść rower po schodach. :)


  • DST 2.58km
  • Teren 0.20km
  • Czas 00:12
  • VAVG 12.90km/h
  • Temperatura -12.0°C
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 1x

Czwartek, 1 marca 2018 · dodano: 01.03.2018 | Komentarze 7

1 marca i dwucyfrowa liczba na minusie rano? Nieźle. Coś to globalne ocieplenie przeholowało ostatnio. ;)

  • DST 3.10km
  • Czas 00:12
  • VAVG 15.50km/h
  • Temperatura -9.0°C
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zainstalować skrzynkę na Bielniku

Czwartek, 1 marca 2018 · dodano: 01.03.2018 | Komentarze 5

W takiej lokomotywce. Zbieram się od roku, w końcu się zebrałam. Bez zdjęć, bo ciemno. Ale już cieplej niż rano, bo tylko -9. Odczuwalnie podobnie, bo jechałam o szarówce i słoneczko nie przygrzewało. Za to księżyc był koloru rumianej bułeczki. I takoż wyglądał.

  • DST 5.20km
  • Teren 0.80km
  • Czas 00:25
  • VAVG 12.48km/h
  • Temperatura -13.0°C
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 2x

Środa, 28 lutego 2018 · dodano: 28.02.2018 | Komentarze 7

Pomalutku, bo w drodze powrotnej Kluskę bolał brzuszek. Wzdęło ją po dokładce zupy fasolowej. Chyba muszę porozmawiać z paniami, żeby jej nie dolewali zupy czy nie dawali więcej żarcia, bo toto zeżre więcej niż może i potem cierpi. Na szczęście miś probiotyk i ziółka (rumianek+mięta+marchew do smaku) pomogły brzuszkowi i wieczorem brzuszek skakał na zumbie.

Rano było -13, ale popołudniu już cieplutko, bo tylko -8.

A w przedszkolu reklama cyrku w temperaturach arktycznych oraz nabór do szkoły muzycznej. Kluska zażądała zajęć z perkusji. ;)





  • DST 5.50km
  • Teren 0.40km
  • Czas 00:25
  • VAVG 13.20km/h
  • Temperatura -13.0°C
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 2x

Wtorek, 27 lutego 2018 · dodano: 27.02.2018 | Komentarze 5

Rano przetestowałam założenie puchówki. No, rzeczywiście ciepło, nawet za ciepło. Za to po nerkach wieje. Wracam do wiatrówki. ;)
W drodze powrotnej kazałam Klusce schować ręce do mufki i jej wręcz siłą włożyłam. Obraziła się i miałam karę oraz wylądowałam na końcu, cokolwiek to znaczy, ale było ostateczne. A ręce i tak wyjęła. Na szczęście miała cieplejsze rękawiczki. Rano było ok -13,  w ciągu dnia cieplej, z -11, tylko wiało, więc gorzej niż rano. Ale co to dla nas.



  • DST 2.62km
  • Czas 00:11
  • VAVG 14.29km/h
  • Temperatura -11.0°C
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 1x

Poniedziałek, 26 lutego 2018 · dodano: 26.02.2018 | Komentarze 0

Mroźno i z jednego kierunku trochę wiało. Na szczęście osłaniały budynki. Powrót do domu był pod tym względem nieco gorszy, aż założyłam szal na twarz. Ale przy tak krótkim dystansie człowiek się nawet nie zastanawia, tylko jedzie. Dziś tylko jeden kurs, bo popołudniu Tomi zabrał Klu do parku na zamarznięte "żabie oczko".

  • DST 4.20km
  • Czas 00:17
  • VAVG 14.82km/h
  • Temperatura -10.0°C
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na dworzec i z powrotem

Niedziela, 25 lutego 2018 · dodano: 26.02.2018 | Komentarze 0

Było -10, ale prawie bez wiatru. Wracając z dworca minęliśmy mikropożar (dymiło chyba komuś w garażu, w każdym razie w ciemności posesji) i straż pożarną. A potem Kluska się kłóciła, że "dyskoteka" bez muzyki i dzieci i dorosłych to nie dyskoteka i tata nie ma racji. ;)