Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 49807.70 kilometrów w tym 8374.46 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Bliskie wycieczki 3 stopnia

Dystans całkowity:11588.80 km (w terenie 1337.90 km; 11.54%)
Czas w ruchu:831:32
Średnia prędkość:13.94 km/h
Maksymalna prędkość:33.30 km/h
Suma kalorii:26331 kcal
Liczba aktywności:1415
Średnio na aktywność:8.19 km i 0h 35m
Więcej statystyk
  • DST 9.58km
  • Teren 0.20km
  • Czas 00:38
  • VAVG 15.13km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 2x i na dworzec

Piątek, 31 marca 2017 · dodano: 31.03.2017 | Komentarze 0

Dziś nie mogliśmy z Meteorem wyciągnąć Kluski z przedszkola, bo się bawiła matą piankową z cyferkami i literkami. A jak ją już wyciągnęliśmy, to utknęła na placu zabaw z Kubą, Wiktorką i drugim Kubą, bratem Wiktorki. W ogóle śmieszna sprawa, bo brat Wiktorki, rówieśniczki Kluski, jest o rok starszy, a i tak niższy od Klu. Dopiero jak Klu stanie obok innych dzieci rozumiem, jak ona jest wysoka. Wygląda zupełnie proporcjonalnie i nie mając porównania w ogóle się nie czuje. 114cm i 19kg. Około. 
A i na placu zabaw jakieś dzieci znalazły w oponie prawdziwego pająka, więc była komisja śledcza i nikt nie chciał iść do domu. ;)
W końcu udało się młodą zabrać, ale żałuję, że jednak nie zostawiliśmy jej dłużej i nie pojechaliśmy na dworzec od razu. W domu byliśmy z pół godziny, może krócej, a tu trzeba było dziecię powstrzymać od zaśnięcia ze zmęczenia. Z ledwością się udało. Musiałam ją wynieść z pieluszką na głowie (standardowy element zasypiania, często właśnie tak, na twarzy, od czasów niemowlęcych).

No i lato, było dziś 21 stopni! Klusię z gołą głową, w cienkiej bluzie typu przewiewna dresówka, a i tak mi się wydawało, że jest za ciepło ubrana.



  • DST 5.97km
  • Teren 0.10km
  • Czas 00:25
  • VAVG 14.33km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do ortopedy po wkładki

Czwartek, 30 marca 2017 · dodano: 30.03.2017 | Komentarze 4

Ok.14 tej zadzwonili ze sklepu, że wkładki ortopedyczne, które miały być w piątek, przybyły dzisiaj. Spontanicznie więc w ciągu ponad godziny udało się Kluskę z piżamy przebrać w strój Ani, potem w strój Elsy i dopiero na koniec w strój wyjściowy. Na miejscu przeczekaliśmy klienta, no i ważne, pojechał z nami Meteor. Potem pojechali z Kluską do parku na plac zabaw, a ja skoczyłam do przedszkola po papier do przedłużenia pobytu w przedszkolu w przyszłym roku. Ale zaczyna się remont i nie wiadomo, czy będzie chodzić tam, czy przydzielą ją gdzie indziej.
Na placu zabaw Kluski wszędzie pełno, aż za bardzo, bo się nie wyrobiła biegając - huknęła się o drewniany słupek i nieszczęśliwie upadła na palec. Palec bardzo bolał, na syrence wróciliśmy do domu po plasterek. Nieco pomogło. Żeby pocieszyć Klusię, zaczęliśmy opowiadać o swoich "kontuzjach" w młodości i tych w życiu dorosłym. Ja o licznych urazach typu "śliwka" i przeżyciu ataku dzikiego zwierza na namiot, Meteor nieco więcej o poparzeniach i innych ranach głębokich, po których dziś nie ma śladu. 
Wreszcie Kluska dołączyła i zaczęła opowiadać zmyślone śmieszne historie. Oto jedna z nich:

"Był sobie tata, była sobie mama, była Alisia i wsyscy umalli. A potem babcia, wujek, ciocia i wujek Baltek"

Normalnie boki zrywać. ;)

A w parku były kwiatki. Malutkie, ale w obiektywie makro mojej małpy wyglądają na ogromne. Formalnie miały ok. centymetra.








  • DST 3.71km
  • Teren 0.50km
  • Czas 00:18
  • VAVG 12.37km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do ortopedy na ćwiczenia

Środa, 29 marca 2017 · dodano: 30.03.2017 | Komentarze 0

Kluska rano jeszcze mocno kasłała, więc postanowiłam jej dać wolne od przedszkola. Tylko pojechałyśmy do ortopedy na ćwiczenia stópki. Na ćwiczeniach ustaliłyśmy, że młodej uszyję worki do ćwiczenia stóp. Takie z ryżem. Co też uczyniłam po powrocie. W ptaszki. :)
Pogoda - kapało przez cały czas, więc z oglądania kwiatków w parku nici. W ogóle ostatnio ciężko Kluskę z domu na dwór wyprowadzić. No chyba że jest słońce. W drodze powrotnej zajrzałam na chwilę do holu przedszkola sprawdzić jedną rzecz.

  • DST 13.85km
  • Teren 3.00km
  • Czas 00:55
  • VAVG 15.11km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Po lesie i po Klu na dworzec

Niedziela, 26 marca 2017 · dodano: 26.03.2017 | Komentarze 5

Pięknie dziś było na dworze. Przechwyciłam od Meteora mobilniaka i zawiozłam go do lasu. Skrzynka Wallsona mnie nie lubi, gps mną miatał po lesie, ale w końcu dotarłam, gdzie trzeba. Po 4 latach to miejsce wygląda zupełnie inaczej. :)
Powrót przez moją skrzynkę, gdzie zrobiłam mikro serwis. Przy okazji obejrzałam mogiłkę znalezioną przez Kluskę ze dwa lata temu. Rzeczywiście wczesną wiosną jest nie do przeoczenia, ale na zdjęciach słabo widoczna.





  • DST 9.50km
  • Teren 0.20km
  • Czas 00:40
  • VAVG 14.25km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola i z powrotem 2x, na dworzec

Piątek, 24 marca 2017 · dodano: 24.03.2017 | Komentarze 2

Znajdź dziecko lavinki. ;)



  • DST 5.32km
  • Teren 0.20km
  • Czas 00:22
  • VAVG 14.51km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola i z powrotem 2x

Czwartek, 23 marca 2017 · dodano: 23.03.2017 | Komentarze 0



  • DST 6.34km
  • Teren 0.20km
  • Czas 00:30
  • VAVG 12.68km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola i z powrotem 2x+do sklepu ort.

Środa, 22 marca 2017 · dodano: 23.03.2017 | Komentarze 0



  • DST 6.33km
  • Teren 0.10km
  • Czas 00:28
  • VAVG 13.56km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do przedszkola 2x i do sklepu reha

Poniedziałek, 20 marca 2017 · dodano: 20.03.2017 | Komentarze 0

Przed odebraniem Klu z przedszkola zajrzałam do polecanego sklepu ze sprzętem rehabilitacyjnym. Klusce niestety znów krzywią się stopy, niestety asymetrycznie. Specjalne buty już ma, teraz pora na badanie komputerowe i wkładki. Jesteśmy umówione na jutro. Już się boję. ;)

  • DST 4.20km
  • Czas 00:15
  • VAVG 16.80km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na dworzec po Klu

Niedziela, 19 marca 2017 · dodano: 19.03.2017 | Komentarze 0

Z dworca. Alarm chorobowy Kluska odwołany, dziwny rumień na policzku to była chyba jednak reakcja alergiczna. Przeczuwany winowajca - lody truskawkowe. W przedszkolu nic dziwnego do żarcia nie dawali, czyli raczej to. Albo ugryzienie jakiejś francy.

  • DST 8.00km
  • Teren 1.50km
  • Czas 00:32
  • VAVG 15.00km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Po mobilniaka do Międzyborowa

Niedziela, 19 marca 2017 · dodano: 19.03.2017 | Komentarze 6

Miało być dalej, pod Mszczonów przez Radziejowice, ale trochę za cienko się ubrałam (inna sprawa, że nie wiem, czy by grubszy polar pomógł) i mnie tak przewiało na peronie stacji w Międzyborowie, że nawet gorąca herbata z termosu nie pomogła. Przemieściliśmy mobilniaka Werrony 160 metrów na wschód i ja wróciłam do domu, nieco przez leśne opłotki (forsowanie strumyczka gratis), ale za to mniej wietrznie na kilometrowym odcinku. Wiele mi ten objazd nie pomógł, ale za to wiem, który odcinek jest średnio przejezdny.
Powrót pod mocne wietrzysko uważam za traumatyczny, aż mnie uszy rozbolały mimo nauszników. Pół godziny pod kołdrą, ciepła kawa i odżyłam.
Z wiadomości kluskowych - babcia donosi, że rumień z policzka zniknął, zatem to zapewne tylko uczulenie lub lekko przechodzona trzydniówka. Obejrzę ją wieczorem i zdecyduję, czy jutro do przedszkola.