Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 49787.63 kilometrów w tym 8371.86 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Bliskie wycieczki 3 stopnia

Dystans całkowity:11577.33 km (w terenie 1337.10 km; 11.55%)
Czas w ruchu:830:37
Średnia prędkość:13.94 km/h
Maksymalna prędkość:33.30 km/h
Suma kalorii:26331 kcal
Liczba aktywności:1413
Średnio na aktywność:8.19 km i 0h 35m
Więcej statystyk
  • DST 5.38km
  • Czas 00:24
  • VAVG 13.45km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na dworzec z Klu i M

Piątek, 16 października 2015 · dodano: 18.10.2015 | Komentarze 0

Taka świecka tradycja. Ostatnio dowiedziałam się na czyimś blogu o podróżowaniu z dzieckiem, że schody do pociągu są poza możliwościami trzylatki. Uh, serio?



  • DST 4.78km
  • Teren 0.40km
  • Czas 00:21
  • VAVG 13.66km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Na Jordanek

Sobota, 10 października 2015 · dodano: 10.10.2015 | Komentarze 2

Najpierw wyprawiłam Kluskę i Tomka, potem wróciłam do domu, pozmywałam, znalazłam jakieś nauszniki i ciepłą bluzę, dopakowałam na wszelki wypadek kurtkę od wiatru w międzyczasie odbierając mejle. I myk do nich na Jordanek. Dziecko tak się ucieszyło, że z miejsca zaczęło mi pokazywać wszystkie zabawki z siłownią włącznie. Tylko w piaskownicy na poczatku nie siedziałyśmy. Bawiliśmy się we troje bardzo długo, czasem Tomi odskakiwał odpocząć, czasem ja przysiadałam na ziemi, bo kręgosłup od stania w miejscu mnie ostatnio boli (dokładniej:w krzyżu). Póki biegam i jeżdżę rowerem, nie ma problemu, trochę postoję - dupa blada. 

Powrót już razem, ale nie tak szybko, najpierw trzeba było odpłakać Olę, która poszła do domu ze swoim dziadkiem Marianem i zabrała plastikowy telefon z klapką. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie.

Później jeszcze karmienie kaczek i gołębi w parku, są priorytety. ;)
 
Proszę też zwrócić uwagę na podkuwkę - minę dziecka na rowerze. To jest tuż przed rozpaczliwym maaaaamooooo! Bo dziecię się bało, że pojedziemy beze mnie. ;)












  • DST 5.50km
  • Czas 00:21
  • VAVG 15.71km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Zusu i urzędu

Wtorek, 6 października 2015 · dodano: 06.10.2015 | Komentarze 4

Do Zusu jak zwykle co miesiąc, a do urzędu po papier do głosowania gdziekolwiek, żeby na Vaglę na senatora móc zagłosować.

  • DST 3.42km
  • Czas 00:13
  • VAVG 15.78km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na pocztę główną i do sklepu

Poniedziałek, 28 września 2015 · dodano: 28.09.2015 | Komentarze 2

Wracając trafiłam w jakiś szczyt. Jechałam pustym miastem, wracałam tłokiem straszliwym.

  • DST 5.19km
  • Czas 00:17
  • VAVG 18.32km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Zusu

Wtorek, 15 września 2015 · dodano: 16.09.2015 | Komentarze 2

Zapomniałam zapinki, więc przywiązywałam rower szalem na supeł. Może potencjalny złodziej chodzi bez nożyczek. ;)

  • DST 4.27km
  • Czas 00:18
  • VAVG 14.23km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Odebrać Klu z dworca

Poniedziałek, 14 września 2015 · dodano: 16.09.2015 | Komentarze 0

O dziwo obyło się bez większych awantur, choć dziecko na mój widok wpadło w płacz, że koniec wycieczki. I chciało wracać do pociągu. Ale jej obiecaliśmy, że jutro pojedzie na wycieczkę z tatusiem i daliśmy paluszki, pokazaliśmy światła latarni, opisaliśmy, że babcia idzie piechotą, ale się ścigamy i ciekawe, kto będzie pierwszy... no i dojechaliśmy z w miarę zadowolonym dzieckiem (jak na skrajnie nieszczęśliwe).

  • DST 4.58km
  • Czas 00:19
  • VAVG 14.46km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Z Klu i M na dworzec

Piątek, 11 września 2015 · dodano: 14.09.2015 | Komentarze 0



  • DST 5.89km
  • Teren 2.20km
  • Czas 00:40
  • VAVG 8.84km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do Parku Procnera oglądać Trasę Zdrowia PZU

Środa, 9 września 2015 · dodano: 10.09.2015 | Komentarze 0

Jaka firma, taka ścieżka, chciałoby się powiedzieć, nędza straszna, nawet miasto nie spróbowało posprzątać terenu. Dziecku najbardziej spodobały się paliki do skakania, czego w sumie się spodziewałam znając z internetu poszczególne stacje. Trasa sporo piesza (ponad dwa kilometry łażenia).

Robiliśmy trasę trochę nie po kolei, bo nie wiedzieliśmy, gdzie się zaczyna i podjechaliśmy na chybił trafił. Zaczęliśmy na siódemce, a potem po sznurku. Ale do ćwiczenia nr3 musieliśmy wrócić po odbębnieniu całości. Skakanie po palikach było hitem dnia (op! op! op!). Przy okazji nauczyłam Kluskę biegać slalomem i udawać spadanie ze słupka, w co bawiliśmy się chyba dobry kwadrans. :)























  • DST 4.22km
  • Czas 00:15
  • VAVG 16.88km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Odebrać Kluskę z dworca

Poniedziałek, 7 września 2015 · dodano: 08.09.2015 | Komentarze 6

Tym razem przyjechaliśmy przed ciapągiem, więc zdołaliśmy wymyślić szybką strategię umieszczenia dziecka w foteliku. Już jak mnie Kluska zobaczyła przy drzwiach pociągu, to zaczęła uciekać. Jakoś ją dorwałam, wsadziłam do fotelika i zaczął się tradycyjny koncert pt. "ja nie jadę do domu, ja wracam do wujka". W sumie szybko przestała wierzgać, ale w międzyczasie wyrwała środkową taśmę trzymającą pasy. Tomi już miał się poddać, ale ja nawet nie przestałam jej zapinać, przecież to są pięciopunktowe pasy, więc w teorii jeszcze 4 punkty działają. I rzeczywiście, po unieruchomieniu stóp udało się odjechać z dworca, choć w międzyczasie rozpoczęła się awantura nr 2 pt. "dlaczego babcia nie jedzie z nami", czyli uuu, aaaa, uuuu. Po drodze minęło nas stado gawronów, więc była chwila ciszy, a później jęczenie powróciło. Na szczęście to tylko 7 minut jazdy, więc szybko zleciało.

  • DST 5.82km
  • Czas 00:23
  • VAVG 15.18km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Klu i M. na dworzec

Piątek, 4 września 2015 · dodano: 04.09.2015 | Komentarze 1

Odstawienie dziecka na pociąg do Warszawy. Babcia jak zwykle pieszo. Dziecko się zaczytało na peronie. :)