Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lavinka z miasteczka Żyrardów. Mam przejechane 49842.62 kilometrów w tym 8385.96 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 15.04 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Inne linki

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lavinka.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 40.24km
  • Teren 14.50km
  • Czas 02:37
  • VAVG 15.38km/h
  • VMAX 25.10km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nie taki znowu lajcik podżyrardowski

Piątek, 7 października 2011 · dodano: 07.10.2011 | Komentarze 4

Mieliśmy lecieć na Jaktorów, ale w ostatniej chwili jednak polecieliśmy na Guzów. Po drodze wiało, że strach. I mroziło palce, a ja nie wzięłam ciepłych rękawiczek. Na szczęście Tomi pożyczył mi swoje polarowe. Blisko Guzowa miała być pewna mogiłka i była, ale najwyraźniej nie ta co potzreba. Po objechaniu paru innych też okazało się, że nie te, więc musimy sami jakoś ten quiz Geo-rga rozkminić dokładniej.
W międzyzcasie szukaliśmy skrzynki Wallsona w Guzowie, ale tu też jakieś karczowanie kzrakó było bez rezultatu. Dobrze że Tomi znalazł choć jedną moją skrzynkę, ale ona była normalnie i bezpiecznie ukryta. Powrót przez Miedniewice i las podżyrardowski.

Inne fotki u Tomiego

  • DST 4.80km
  • Teren 0.70km
  • Czas 00:22
  • VAVG 13.09km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka bankomatowa i do Lidla

Wtorek, 4 października 2011 · dodano: 05.10.2011 | Komentarze 0

Bliska wycieczka od bankomatu do bankomatu plus małe zakupy w lidlu i z pełną sakwą różności myk do domu przez dom ogrodnika, skąd wyjąwszy geocoina. :)

  • DST 3.93km
  • Czas 00:21
  • VAVG 11.23km/h
  • VMAX 21.50km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Serwis skrzynki i powrót do Żyrka

Poniedziałek, 19 września 2011 · dodano: 19.09.2011 | Komentarze 3

Szybko i bezboleśnie. Zapakowałam dobytek z weekendu plus kilka innych fantów kupionych w sklepie i na pociąg. Ale najpierw podjechałam do metra Młociny przeserwisować swoją skrzynkę (dołożyć magnesy) i obrobićbankomat. A potem już tylko metro->dworzec->Żyrardów i dojazd do osiedla w Żyrku.

  • DST 7.90km
  • Czas 00:38
  • VAVG 12.47km/h
  • Sprzęt Bauhaus
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sprawy na Chomiczówce i bliskim Bemowie

Poniedziałek, 19 września 2011 · dodano: 19.09.2011 | Komentarze 0

Do serwisu po aparat, z aparatem do sklepu, potem bez aparatu do innego sklepu gdzie miałam kupić bułkę a kupiłam krzesło i do domu (krzesło przyniósł do domu brat) :)

  • DST 57.57km
  • Teren 14.00km
  • Czas 04:06
  • VAVG 14.04km/h
  • VMAX 35.00km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piachów ciąg dalszy

Niedziela, 18 września 2011 · dodano: 18.09.2011 | Komentarze 5

Ale poza 14km piachu jedna głównie lepsze, bądź gorsze asfalty. Skmką do Falenicy, krążenie po okolicy i dalej w las. Trochę przy Świdrze, trochę tu, trochę tam. Po drodze spotkaliśmy z Meteorem paru znajomych geokeszerów. tATO z rodziną, Czarkowaty i Coza wyjechali nam naprzeciw na ścieżce wzdłuż Świdra. Po paru godzinach wpadliśmy jeszcze na Czarkowatego i Cozęra blisko falenickiej stacji.
Ale nie wracaliśmy pociągiem, tylko rowerami trasą wałem do mostu Siekierkowskiego i potem przez Czerniaków do Polibudy. Tam ja pojechałam metrem do domu a Meteor do domu brata. Jutro do Żyrka.

  • DST 83.28km
  • Teren 22.50km
  • Czas 05:53
  • VAVG 14.16km/h
  • VMAX 32.30km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mazowiecki Park Krajobrazowy

Sobota, 17 września 2011 · dodano: 17.09.2011 | Komentarze 3

Czym różni się od Kampinosu? W Kampinosie są piachy i bagna.
W Mazowieckim Parku Krajobrazowym nawet bagna są piaszczyste, a rzeczki wypływające z bagien wysychają na wydmach.
A my po tym wszystkim rowerem. Piachu ponad 20km. Na szczęście reszta to powrót z Karczewa do Wawy na event geokeszerski i potem z eventu do Włochów.



  • DST 107.54km
  • Teren 15.00km
  • Czas 06:41
  • VAVG 16.09km/h
  • VMAX 40.40km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nierówna walka z żywiołem

Czwartek, 15 września 2011 · dodano: 15.09.2011 | Komentarze 2

wiatru. Nie miał szans, wiał nie tam gdzie trzeba (w bok lub w plecy). Za to pokonało mnie słoneczko, rano było ciemno i lodówka, to się nie nasmarowałam kremem. I teraz możecie się wypchać blade twarze. lavinka znana od tej pory jako Rwącza Gazela z czerwonym noskiem - da Wam popalić ;)
Okazało się, że wyszła setka. Jakoś tak przypadkiem, nieplanowana. Coś ostatnio za często te setki pykamy...
Trasa przez Mszczonów, Osuchów do Jeziorki i stamtąd kawałek w kierunku Grójca i zawrotka przez rezerwat modrzewiowy. Powrót przez Lutkówkę.
Pod koniec strasznie rozbolały mnie dłonie, chyba za mało zrobiliśmy postojów w drodze powrotnej... ale przeszło.



  • DST 45.87km
  • Teren 6.50km
  • Czas 02:59
  • VAVG 15.38km/h
  • VMAX 30.10km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Cyklogrobbing na Falstart Sprzątania Świata

Wtorek, 13 września 2011 · dodano: 13.09.2011 | Komentarze 2

Pierwsze, co zauważyliśmy po drodze do Radziejowic - to zorganizowane grupy młodzieży z opiekunami. Jedną grupę nawet nakryliśmy na wybieraniu śmieci z lasu. Tyle roboty na nic. Tu okoliczne rodziny trudzą się, by las wyglądał kolorowo i specjalnie przywożą niebieskie worki i kolorowe butelki, a tu młodzież wszystko popsuje ;)

Na pierwszy ogień poszły krzaki, czyli resztki po kolejce wąskotorowej z Radziejowic do Żyrardowa.





















A potem to już tylko cyklogrobbing. Jako pierwszy odwiedziliśmy z Tomim cmentarz w Radziejowicach i ciekawy grób syna leśnika.


























Kaplica z tegoż cmentarza.


























Czas na mały odpoczynek (e tam, kesze zakładaliśmy) obok glinianek w Radziejowicach (resztki cegielni)




















I oczywiście wejść musowo na takie coś :)




















I jeszcze sprawdzić czy nie zostawiło się żelazka na gazie... w gorzelni :)


























A potem znów groby, groby, groby - tym razem we Mszczonowie.


























c.d. na sąsiednim mszczonowskim cmentarzu.


  • DST 105.54km
  • Teren 19.00km
  • Czas 06:00
  • VAVG 17.59km/h
  • VMAX 35.90km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łódka na 105!

Sobota, 10 września 2011 · dodano: 10.09.2011 | Komentarze 7

Trzeci i ostatni dzień spontanicznej wyprawy do Łodzi. Tomi upierał się, że będzie 80 ale im byliśmy bliżej Skierniewic, tym bardziej setka była bardziej prawdopodobna. W Parku mieliśmy już ponad 70. Setka pękła przed obwodnicą Żyrardowa (w budowie). Trasa poniżej.



  • DST 64.91km
  • Teren 15.00km
  • Czas 04:08
  • VAVG 15.70km/h
  • Sprzęt Pradziadek
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Bałuty 2!

Piątek, 9 września 2011 · dodano: 09.09.2011 | Komentarze 2

Najpierw nieco pokrążyliśmy po Łodzi, nawet zahaczyliśmy kapkę o Księży Młyn. Ale głównie Widzew i Olechów. Podróż zaczęliśmy jednak od cukierni i sklepu z kwasem chlebowym. Popołudniem odłączył się Huann, by przygotować się do pieszej setki po łódzku. A my pojechaliśmy na wschód na pętlę tramwajową i dużo dalej do stalowego nitowanego wiaduktu nieczynnej bocznicy nad czynną linią kolejową. A potem już tylko dwa zamknięte szlabany i Wiączyn. I jeszcze zobaczyć stary triangul. Pod szkołą w Wiączynie byliśmy umówieni z Huannem i Moniką i przyjechaliśmy minutę po nichm. Po jakimś czasie dołączył kolega Aard, a za jakiś czas Stahoo!

Bardzo przyjemnie było zobaczyć roześmiane gęby starych i nowych znajomych :)

Huannu setkę, Aaardu w dal tak i Stahonowi, a my w las po jedną skrzynkę i serwis mojej innej skrzynki. A potem do szosy i znów do Łodzi, po dwie kolejne skrzynki. Była już noc więc... Na Bałuty!